Jak szybko zdobyć punkty szkoleniowe? Prowadząc BLOG PRAWNICZY!

Rafał Chmielewski        17 listopada 2017        4 komentarze

Tak, tak! Na serio!

Skąd to wiem?

Ano z bloga Katarzyny Solgi o tym, Jak prowadzić kancelarię >> Kasia właśnie zamieściła w swoim blogu kilka nieznanych szerzej sposobów na pozyskanie dodatkowych punktów szkoleniowych radcy prawnego czy adwokata.

Wśród tych sposobów są wywiady, podcasty, artykuły, ale także BLOGI! Okazuje się bowiem, że…

taka publikacja to świetny sposób na zdobycie punktów. Lepszy, niż szkolenie. Zajmujący zdecydowanie mniej czasu. Przede wszystkim jednak, jest to sposób, który pozostawia po Tobie trwały ślad w sieci, pomaga budować wizerunek eksperta i często zdobywa klientów dla kancelarii.

Najlepiej oczywiście mieć własny blog. To rozwiązuje problem punktów skutecznie i raz na zawsze, niejako przy okazji. Celem bloga nie jest przecież zdobywanie punktów, tylko zdobywanie klientów. Punkty to tylko dodatkowy, przyjemny bonus.

Tyle Kasia Solga na temat punktów za bloga (nawet fajnie brzmi: „Punkty za bloga” ;-))

A więc jeśli brakuje Ci punktów szkoleniowych, to do końca roku załóż bloga i napisz kilka artykułów! Proste! A do tego jeszcze będziesz miał narzędzie wzmacniające wizerunek i markę kancelarii. Same korzyści!

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Jak prowadzić kancelarię prawną, Katarzyna Solga

Dlaczego warto lecieć z web.lex

Rafał Chmielewski        17 listopada 2017        2 komentarze

Mówiąc wprost: jeśli prowadzisz swojego bloga samodzielnie – masz spory problem z ruchem, z widzialnością tego bloga w wyszukiwarkach, z niedostateczną ilością odwiedzin. Być może nawet tego nie wiesz, gdyż nie masz porównania do innych blogów. Powiem więcej! Sytuacja się zmienia – treści jest coraz więcej i będzie jej jeszcze więcej, zatem stale rośnie konkurencja dla Twojego bloga, co na pewno już wpływa na jego popularność i negatywnie na budowę marki Twojej kancelarii.

Co się dzieje, kiedy Twój blog znajduje się w Grupie web.lex? I ma profesjonalne wsparcie?

Napisałem o tym kiedyś, co się dzieje, kiedy blogiem zaczyna opiekować się web.lex. Ruch w takim blogu skacze od razu w górę: ZOBACZ TEN ARTYKUŁ TUTAJ >>

A wczoraj w naszej Grupie zakończyliśmy tydzień rekomendacji. W ramach wspólnej zabawy przez tydzień polecaliśmy swoje blogi. Efekt jest taki, że każdy polecony blog zyskał dodatkowy ruch na bardzo długi czas. Zobacz wzrost ruchu w początkującym blogu i dojrzałym:


Tak samo, jak w realu warto się łączyć, tak samo w sieci współpraca jest najlepszym sposobem na budowę marki swojej kancelarii. Możesz sam tracić czas a efekt może być coraz gorszy. Albo może współdziałać i współpracować. Na przykład z 160 blogami prawniczymi w ramach Grupy web.lex.

*****

Zobacz, jak pomagamy kancelariom prawnym zdobywać świat za pomocą prawniczych blogów >>

Zabezpieczony: web.lex’owy WIELKI Tydzień Miłosierdzia – podsumowanie

Rafał Chmielewski        17 listopada 2017        4 komentarze

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Zabezpieczony: Wielki Tydzień Miłosierdzia

Rafał Chmielewski        06 listopada 2017        Komentarze (0)

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Już nie chcę swojego bloga. Co mam zrobić?

Rafał Chmielewski        31 października 2017        4 komentarze

Blog prawniczy Przeglądałem dziś statystyki bloga (pisałem o statystykach bloga prawniczego kiedyś TUTAJ – koniecznie przeczytaj) Pamiętnik Adwokata, które pokazały, że najpopularniejszym artykułem właśnie tego dnia jest tekst, który mówi o tym, jak zacząć prowadzenie prawniczego bloga.

Dlaczego akurat ten post? Nie mam pojęcia. Zdarza się, że czytelnicy wchodzą częściej raz na jeden artykuł, a innym razem na drugi, itd.

Natomiast ten fakt wprawił mnie w chwilę zadumy (wszak początek listopada to chwila zadumy…), podczas której doszło do mnie, że zawsze mówimy, piszemy – jak zacząć, a rzadko o tym – jak skończyć.

Pewien bardzo znany polityk powiedziałby, że po tym, jak się kończy, poznaje się prawdziwego mężczyznę, ale na pewno nie miał na myśli prawniczego bloga. A poza tym blogów prawniczych nie prowadzą tylko mężczyźni 😉

No ale odkładając te dywagacje natury filozoficznej zastanówmy się nad tym, jak skończyć prowadzenie bloga prawniczego. Możliwości jest kilka. Oto niektóre z nich:

1. Kasacja bloga prawniczego

Oczywiście bloga można skasować. Jeśli Ci się znudził, nienawidzisz go, czy zapomniałeś już jak wygląda, możesz go usunąć. Jak to zrobić? Technicznie nie wiem – nie jestem programistą. Ale wystarczy że nie wykupisz rejestracji domeny na kolejny rok i blog przestanie być dostępny. Chociaż jego pliki wciąż będą dostępne na serwerze. Jeśli następnie nie przedłużysz hostingu na kolejny okres, to w końcu i z serwera wszystko zostanie usunięte. Zatem aby skasować bloga i się z nim pożegnać na dobre, nie musisz robić nic.

2. Sprzedaż bloga prawniczego

No właśnie … może mógłbyś go sprzedać!? Od razu mówię, że sprzedać bloga nie jest łatwo. Dwa razu w ciągu swojej praktyki w web.lex uczestniczyłem w sprzedaży bloga, ale w żadnym z tych przypadków nie doszło do przejęcia całości bloga. Za pierwszym razem zakup dotyczył grafiki, a za drugim – treści i systemu.

W szczególności ten drugi przypadek jest interesujący: blog został kupiony od pana mecenasa, który stracił nim zainteresowanie i po zainstalowaniu nowej grafiki okazało się, że generuje on klientów nowemu właścicielowi. Po krótkim „śledztwie” wiedzieliśmy, że blog ten dawał zyski także i wcześniej, ale kancelaria zbywcy nie była nimi zainteresowana…

Ogólnie rzecz biorąc blog prawniczy sprzedać jest trudno, gdyż w grę wchodzą prawa autorskie do grafiki, kodu i treści. W większości przypadków kancelarie nie chcą się „wikłać” w takie rozwiązania. Gdyby obrót blogami miał faktycznie miejsce, to byłby to nawet fajny biznes: podobnie jak spółki z o.o. tak samo i one (blogi) mogłyby być utrzymywane w fazie inkubacji, czekając na adopcję 😉

3. Utrzymanie prawniczego bloga

Kasacja czy sprzedaż bloga nie zawsze ma jednak sens. Przede wszystkim może on działać przez jakiś czas przyciągając ruch. Za darmo budując markę. O jedzenie przecież nie woła, poza domeną, którą trzeba odnawiać co roku, i serwerem. Ale nie są to duże koszty. Do takiego bloga można po jakimś czasie wrócić i budować dalej, bez konieczności zaczynania znowu od początku.

Może się też okazać, że nagle blog zacznie żyć własnym życiem. W skutek działania wyszukiwarek nagle stanie się popularny, czy też w wyniku zmiany stanu prawnego czy faktycznego (zjawisko odkopania – zob. np. TUTAJ). Może się okazać, że blog prawniczy, wcześniej opuszczony i zapomniany, zacznie być żyłą złota.

*****

Jeśli myślisz o tym, aby coś z blogiem zrobić, to też zastanów się, co takie myśli u Ciebie powoduje. Zapewne gdyby blog dawał Ci klientów, to byś o tym nie myślał. Ale widocznie jest inaczej i dlatego blog staje się obciążeniem dla Ciebie i kancelarii.

Jednak może warto, zanim podejmiesz decyzję, od której często odwrotu już nie ma, przemyśleć co jest powodem takiego stanu rzeczy. Być może jest to źle dobrana strategia, może zła specjalizacja, może zły styl komunikacji, a może złe zakodowanie bloga… Przyczyn może być wiele i czasem warto je przemyśleć.

Kiedy zacząłem prowadzenie bloga e-marketing prawniczy, to przez ponad rok borykałem się brakiem zainteresowania. Nawet chciałem już zamknąć biznes i wrócić do korporacji. Ale pewnego dnia natknąłem się na bardzo ważne badania, które otworzyły mi oczy i spowodowały, że zmieniłem strategię. Na efekty długo czekać nie musiałem. Do dziś wnioski z tych badań są podstawą strategii e-marketingowyh w blogach, które web.lex dumnie wspiera.

A zatem poddawać się nie warto. Skoro podjąłeś decyzję o prowadzeniu bloga to powinieneś był mieć świadomość, że nie jest to bieg krótki, ale długi. A podczas długiego biegu zawsze mają miejsce rozliczne kryzysy. Tak samo w blogu prawniczym. Tak samo w życiu.