Zabezpieczony: web.lex Meeting 2017 – Nagrania

Rafał Chmielewski        23 maja 2017        Komentarze (0)

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Specjalizacja i strategia w blogu prawniczym – temat, którego nigdy za wiele

Rafał Chmielewski        16 maja 2017        4 komentarze

Dziś rozmawiałem z pewnym panem mecenasem z jednej z warszawskich kancelarii. Od jakiegoś czasu prowadzi bloga w tematyce, która jest dochodowa. Jednak… rozmowa dotyczyła zmiany tematu tego właśnie bloga…

Dlaczego?

Widzisz… na początku myślisz sobie, ze blog powinien przynosić Ci pieniądze. Słusznie! też jestem tego zdania! Jednak uważasz z reguły, ze pieniądze przyniesie Ci blog w dochodowej tematyce … i tu się mylisz…

Wspominany pan mecenas prowadzi bloga prawniczego w dochodowej tematyce, jednak czy osiąga z niego dochody? Nie!

Dlaczego?

Nie ma do niego… serca. W rezultacie bardziej się przy nim męczy niż przy porannym joggingu. Samo myślenie o napisaniu kolejnego postu wywołuje u niego odrazę. Czy to normalne? Blog może ma jakiś rozsądny ruch, ale nie przynosi klientów. Nie jest dochodowy. Nawet trochę. ZERO.

Pan mecenas przyznał mi dzisiaj:

Chcę bloga o czymś, co mnie interesuje, a nie o czymś, co może przynieść mi pieniądze, bo ten tych pieniędzy i tak wcale nie przynosi. Popełniłem błąd na początku, ale to dobrze, bo teraz wiem, co robić dalej.

A zatem jego blog bedzie miał inną tematykę. Potencjalnie mniej dochodową. Ale na pewno będzie dawał mu więcej zadowolenia i w efekcie – paradoksalnie – zysków.

Pamiętaj że blogiem dotrzesz do setek tysięcy ludzi. Nie ma obawy, że nie znajdziesz klientów – bez wzgledu na grupę docelową. Ale oni muszą CZUĆ, że jesteś jedyną osobą, która może im pomóc. Jeśli tego nie będą czuli, blog Twój będzie kolejną witryną z merytoryczną wiedzą. A tych jest mnóstwo i będzie jeszcze wiecej. Pamiętaj też, że sprzedaż to emocje. Musisz wpływać na te emocje. Nie oddziałuj na logikę klienta i nie próbuj go przekonywać merytoryką. W ten sposób osiągniesz efekt przeciwny.

Jeśli nie kochasz tematu swojego bloga, to niewiele osiągniesz. Jeśli lubisz to, co robisz, to Twój blog będzie wpływał na emocje czytelników. Oni będą do bloga wracać, czytać go, komentować posty i komunikować się z Tobą. A to spowoduje lepsze pozycjonowanie i jeszcze więcej ruchu. A to z kolei więcej Twojego zadowolenia i pieniędzy.

Jak było na web.lex Meetingu?

Rafał Chmielewski        15 maja 2017        4 komentarze

Wiele, wiele razy pisałem o tym, czym jest web.lex Meeting. Jeśli tego jeszcze nie wiesz, to zachęcam Cię do lektury właściwych artykułów, które znajdziesz tutaj >>

Tegoroczny web.lex Meeting 12 maja uświetniło blisko 60 prawników (adwokatów, radców prawnych, rzeczników patentowych, doradców podatkowych) niemal z całego kraju, a także pani adwokat z Londynu, oraz dwóch prawników z Kijowa.  To był pierwszy raz, kiedy obecni byli goście z zagranicy. Pierwszy i na pewno nie ostatni.

Jak zwykle spotkaliśmy się w warszawskim hotelu Intercontinental.

Jaki był przebieg spotkania?

web.lex Meeting zaczęliśmy od kawy, kanapek, ciastek, krótkiego wstępu, podziękowań i podsumowania tego co było, jest i co będzie. Między innymi wspomniałem o tym, że rok temu było w naszej Grupie dokładnie 100 blogow prawniczych, a dziś jest ich już 146. Że Na dzień dzisiejszy głównym motorem napędowym web.lex oprocz bloga, którego teraz czytasz, jest mój poradnik Pamiętnik Adwokata.

Po mnie na krotko wkroczyli na scenę nasi koledzy z Kijowa, Andrij Popko i Iwan Legeida, aby opowiedzieć chwilę o swojej kancelarii PLP, o tym co robią, czym się zajmują na co dzień i komu pomagają dzień po dniu.

Następnie oddałem głos Mikołajowi Lechowi, autorowi bloga o znakach towarowych. Mikołaj opowiadał o recyklingu treści, czyli w jaki sposob mnoży treść w blogu i osiąga w ten sposób świetne rezultaty marketingowe i promocyjne, które następnie przekładają się na zyski i popularność Mikołaja, jako rzecznika patentowego. To był bardzo dobry praktyczny wykład.

Po dłuższej, połgodzinnej przerwie, swoimi przemyśleniami podzieliła się z nami mecenas Aneta Sieradzka, autorka bloga Prawo w transplantacji. Aneta opowiadała o swoim niebywałym sukcesie i technicznej stronie prowadzenia przez nią bloga a dokładniej o wywiadach, które spowodowały ogromny wzrost popularności bloga i samej jego Autorki w branży medycznej.

Po Anecie Sieradzkiej głos zabrał Andrzej Twarowski z Sandler Training. Andrzej opowiadał o sprzedaży usług profesjonalnych. O tym, że nasi klienci są już podświadomie wyczuleni na proces sprzedaży i że podświadomie się przed nim bronią. Że sposobem na to jest przełamanie tego procesu i zachowanie się inaczej, aniżeli oni tego się spodziewają.

Po Andrzeju był pyszny godzinny lunch 🙂

A po lunchu rozpoczęła się trzygodzinna przygoda ze Storytellingiem w kancelarii prawnej, czyli budowaniu marki za pomocą opowiadania historii. O tym opowiadał Paweł Tkaczyk. Z humorem i energią. Było dużo śmiechu i wiele, wiele wartościowej wiedzy.

Całość Meetingu zakończyliśmy o godz. 18.00 wspólnym zdjęciem 🙂 Ogólnie było cudownie, swobodnie, rodzinnie, miło, smacznie, merytorycznie, perfekcyjnie, z uśmiechem. A kolejne spotkanie Autorów najlepszych na świecie blogów prawniczych już za rok! 🙂

O komunikacji kancelarii za pomocą social mediów

Rafał Chmielewski        27 kwietnia 2017        Komentarze (0)

O ponadczasowości komunikacji kancelarii prawnej za pomocą mediów społecznościowych. Fragment mojego przemówienia podczas konferencji Law Summit 2017:

„Pamiętnik Adwokata” to świetna książka

Rafał Chmielewski        26 kwietnia 2017        Komentarze (1)

Dziś po raz setny może usłyszałem, że Pamiętnik Adwokata jest świetny. Że się dobrze czyta i w ogóle – niemal książka do poduszki 😉

Wiesz, jaki jest sekret stworzenia dobrej książki?

Oto on – przeczytaj uważnie:

  1. pisz komunikatywnie – co to znaczy? Po prostu pisz tak, jak mówisz. Zwyczajnie. Nie sil się na sztuczności i mylnie pojmowany profesjonalizm. To jest proste – tak jak mówię, tak samo piszę. Nie ma w tym żadnej tajemnicy.
  2. elementem komunikatywności jest storytelling – czyli opowiadanie historii. W Pamiętniku Adwokata każdy z rozdziałów starałem się rozpocząć jakąś historią. A że z kilkuletniej praktyki mam tych historii cały worek, to spokojnie rozpoczynając każdy z rozdziałów mogłem okrasić jakimś wątkiem historycznym. Historie łatwo się czyta. Opowieści są wciągające. Dlatego ich użyłem przy tworzeniu Pamiętnika Adwokata. Historię napisałem także na samym końcu zamiast na początku poradnika. Historia na końcu powoduje miłe wspomnienie po lekturze.
  3. trzymałem się swojego, indywidualnego stylu. W ten sposób tekst jest charakterystyczny – właściwy tylko mnie. W szczególności ma to znaczenie dla czytelników mojego bloga (blogów) – przechodząc z Pamiętnika Adwokata do bloga (albo odwrotnie) są oni w tym samym klimacie.

To tyle – nie w tym żadnej tajemnicy.

Dodam tylko, że komunikatywność oraz storytelling do podstawa w prawniczym blogu 🙂 A o szczegółach dowiesz się – nomen omen – z Pamiętnika Adwokata 😉

Powodzenia!

*****

Update: 28.04.2017

Jeśli mecenas Babicz mówi, że Pamiętnik Adwokata jest świetny, to coś w tym MUSI być: