Dlaczego Rafał Chmielewski chodził na wykłady z kredkami zamiast bolącą głową

Rafał Chmielewski        09 sierpnia 2018        Komentarze (0)

Rafał ChmielewskiTaki trochę przewrotny tytuł tego postu HAHAHA!!! ale jest do rzeczy – na serio.

Wczoraj ukazał się wywiad ze mną w blogu dla prawniczek i dla prawników – SlowLaw, czyli tu i teraz.

Celne pytania skłoniły mnie do opowieści o tym, czym się w życiu zajmowałem zanim zostałem prawnikiem i ostatecznie właścicielem web.lex oraz autorem Pamiętnika Adwokata. Dlaczego nie chodziłem na studenckie imprezy, dlaczego zamiast na wykładach notować jak każdy porządny student prawa rysowałem kolorowe drzewka, dlaczego chodziłem ze skórzaną brązową teczką i o co chodzi z tymi prawniczymi blogami – wszystkiego dowiesz się z wywiadu 🙂

Wywiad zatytułowany BIG FOUR nie było dla mnie miejscem do życia – znajdziesz dokładnie tutaj >> Przy okazji dziękuję mec. Monice Wiśniewskiej, jednej ze współautorek SlowLaw, za poświęcenie mi własnego cennego czasu! Oczywiście polecam również regularną lekturę tego bloga! 🙂

*****

To nie jedyny wywiad, w jakim miałem przyjemność brać udział. Otóż moją opowieść znajdziesz również w blogu Kasi Solgi pt. Jak prowadzić kancelarię >> Rozmowa dotyczyła wówczas prawniczego blogowania, a więc promocji kancelarii prawnej za pomocą skutecznego bloga.

Życzę Ci wspaniałego dnia!

🙂

CZAS – czynnik, którego nie możesz ignorować

Rafał Chmielewski        11 lipca 2018        4 komentarze

Kilka miesięcy temu w blogu W drodze do kancelarii napisałem artykuł o tym, dlaczego zdecydowanie powinieneś brać pod uwagę CZAS, jako kluczowy element rozwoju (artykuł przeczytasz lub przesłuchasz TUTAJ).

Czas jest niezbędny w wielu sferach prowadzenia działalności gospodarczej, w tym także kancelarii. Czy weźmiesz pod uwagę budowę marki, czy nawiązywanie relacji z klientami, czy pozycjonowanie lub budowę bloga prawniczego – to wszystko wymaga czasu. Im go więcej, tym lepiej. Tak samo jak z winem i skrzypcami 🙂

Katarzyna AbromowiczW zeszłą środę gościłem w siedzibie SpecPrawnika, gdzie przeprowadzałem wywiad z mec. Katarzyną Abramowicz, właścicielką i kreatorką tego serwisu (podcast z wywiadem przesłuchasz TUTAJ). I jak każdemu swojemu rozmówcy, tak i jej zadałem pytanie:

Jaką masz radę dla początkujących prawników?

Mec. Katarzyna Abramowicz jest radcą prawnym, ale zdecydowanie wyjątkowym. Dlatego, że twardo stąpa po biznesowej ziemi i postrzega kancelarię prawną jako typowe przedsiębiorstwo – system naczyń/elementów połączonych. A ciągła rozbudowa i unowocześnianie SpecPrawnika umacnia tylko jej punkt widzenia, dając dostęp do wielu bardzo interesujących danych statystycznych z praktyki setek czy wręcz tysięcy kancelarii.

Im wcześniej – tym lepiej

Jak pani Mecenas odpowiedziała na moje pytanie? Powiedziała mniej więcej tak:

Zacznij jak najwcześniej budować swoją markę. Pisz pod swoim nazwiskiem. Możesz założyć blog prawniczy albo możesz założyć sobie darmowe konto w SpecPrawniku i pisz, pisz, pisz. Dziel się swoją wiedzą. Zacznij jak najwcześniej.

To jest bardzo mądra rada. Mądra dlatego, że im wcześniej zaczniesz budować swoją markę, tym będzie Ci łatwiej kiedy Twoja kancelaria będzie startować, czy też będzie na dalszym etapie rozwoju. Musisz wiedzieć, że wyszukiwarki coraz częściej łączą osobę autora z tematem, w którym się porusza. Im więcej napiszesz na dany temat i im wcześniej zaczniesz to robić, tym będziesz bardziej zaufanym prawnikiem w oczach tych wyszukiwarek.

Wyszukiwarki to jedno, ale drugie to zwyczajne pozycjonowanie swojej osoby w oczach (umysłach) Twoich przyszłych klientów. Pisząc, dajesz się poznać, a Twoje treści zostają w sieci na lata. Zatem przez całe lata możesz być poznawany przez tysiące ludzi, z których część zostanie Twoimi klientami, albo poleci Cię swoim znajomym.

Oczywiście możesz też nie robić absolutnie niczego. Tylko że kiedyś nadejdzie ten dzień, w którym zadasz sobie pytanie: co teraz? Wówczas możesz mieć za sobą pustkę, albo jakiegoś rodzaju fundament w postaci wartościowej treści.

Kiedy odchodziłem z KPMG (rok 2008), gdzie pracowałem w dziale podatków międzynarodowych, miałem za sobą sprawny podatkowy blog, który przynosił mi spore dochody, i który dawał mi medialne kontakty. Nie drżałem z obawy, że nie będę miał co do garnka włożyć. Wiedziałem, że to jest dopiero początek. I był …

Zatem nie czekaj – działaj – jak najwcześniej załóż sobie prawniczy blog, albo profil na SpecPrawniku i zacznij pisać. Co pisać? … posłuchaj niebawem wywiadu z mec. Katarzyną Abramowicz.

„Blogów prawniczych jest już tak dużo, że nie ma sensu się nimi interesować”

Rafał Chmielewski        02 lipca 2018        2 komentarze

… usłyszałem ostatnio podczas rozmowy. Czyżby faktycznie prawniczych blogów było aż tak wiele? Czyżby faktycznie tak duża liczba była obecnie nadto?

To moje pytanie brzmi: Czy prawników jest już tak wielu, że nie ma sensu wykonywać tego zawodu?

Przecież tak nie uważasz, prawda? Wciąż jednak nie ma nas zbyt wielu – to tylko ludzie nie mają w zwyczaju korzystać z doradztwa prawnego. A lekarstwem na to jest edukacja społeczeństwa, w której udział powinny wziąć samorządy prawnicze [posłuchaj wywiadu z mec. Wojciechem Pietrasiewiczem >>].

Ale wróćmy do blogów prawniczych…

Tak samo jak prawników nie jest za wielu, tak samo blogów prawniczych. Dlaczego?

  1. przede wszystkim wciąż jest ogromna masa tematów, na które można poprowadzić świetne prawnicze blogi – promując w ten sposób kancelarie – a których nie ma. Masa tematów? Mam na myśli setki. Na serio.
  2. nawet jeśli w danym temacie są prawnicze blogi to wciąż jest jeszcze miejsce na kilka następnych. Np. skoro fraza „rozwód” w Google poszukiwana jest 9 tys. razy w miesiącu to jest to liczba tak oszałamiająca, że wystarczy z powodzeniem na 100 blogów prawniczych.
  3. a nawet jeśli tych blogów jest już pełna ilość i każdy dodatkowy jest zbędny, to ja Ci powiem tak – zawsze możesz być lepszy od konkurencji. Po prostu. Myśl.
  4. nie ma na dzień dzisiejszy lepszego i bardziej efektywnego narzędzia do promocji kancelarii niż prawniczy blog. Mówiłem o tym w szczegółach choćby TUTAJ>> Jeśli uważasz inaczej, to w takim razie jak zamierzasz promować swoją kancelarię? Bo jakiś sposób musisz znaleźć przecież …
  5. a czy przypadkiem nie jest za wiele stron www? Portali prawniczych? AdWordsów? Fanpejdży kancelaryjnych? Prawniczych kont na Isntagramie? … Może jest. Ale blog prawniczy jest zupełnie innym narzędziem do promocji.
  6. musisz wiedzieć, że blog prawniczy to jesteś Ty sam, tyle że w sieci. Skoro widzisz sens swojego istnienia to także powinieneś widzieć sens istnienia swojego bloga.

Wiesz co? Blogi prawnicze nie umierają. Wręcz przeciwnie:

Blogów prawniczych jest ich coraz więcej

a ich liczba zaczyna rosnąć przyśpieszając. Zasadność prowadzenia własnego bloga w kancelarii widzą prawnicy otwarci na świat, myślący o rozwoju i przyszłości, aktywni…

Oczywiście blog to nie jest lekarstwo na całe „zło”. Być albo nie być kancelarii. Kancelaria to cały system podobnie jak każda inna firma. A w tym systemie blog służy tylko do promocji, nawiązywania relacji oraz sprzedaży usług. Ale on sam będzie kulał jeśli cały system Twojego kancelaryjnego biznesu będzie kulawy, czy dziurawy.

Jednak zdecydowanie nie jest prawdą, że blogów prawniczych jest zbyt wiele…

*****

Oczywiście blog, aby dobrze działał, powinien być dobrze zbudowany, a więc mieć co najmniej dobrze dobraną specjalizację. A jak to zrobić, przeczytasz we fragmencie Pamiętnika Adwokata [o specjaliacji bloga przeczytasz jeszcze tutaj >>]:

Vicarius e-kancelariaTak, to jest artykuł pochwalny. Bez dwóch zdań. Dlaczego? Ponieważ miałem ostatnio przyjemność sam poznać program, poznać opinie o nim prawników, którzy z niego korzystają. Jak również miałem przyjemność poznać twórców systemu Vicarius e-kancelaria. Pana Michała Olszewskiego oraz Andrzeja Dzierzgwę. A okazja była wyjątkowa, gdyż obaj panowie byli gośćmi podczas ostatniego web.lex Meetingu.

Podobnych programów na rynku jest sporo. A nawet więcej. Są te dla większych kancelarii, jak i te dla mniejszych. Vicarius nie jest ani dla jednych, ani dla drugich – to jest po prostu idealny system do zarządzania dla kancelarii z klasą. Mało tego, jeśli sobie zażyczysz, jego twórcy dopasują go Twoich indywidualnych możliwości.

Vicarius e-kancelaria działa na wszystkich urządzeniach, na wszystkich przeglądarkach, jest bezpieczny, szybki i jest dostosowany do przepisów RODO.

Szczerze mówiąc, o ile o różnych podobnych systemach mówi się różne rzeczy, to o Vicariusie nie mówi się wcale, albo tylko dobrze. Czy widziałeś kiedyś roll-upy i stoiska Vicariusa podczas różnorakich konferencji? Nigdy. Bo panowie twórcy mają inny model promocji – kładą nacisk na doskonałą obsługę klienta. Ta strategia, moja ulubiona, nie gwarantuje szybkiego zysku, ale daje w zamian bardzo solidne fundamenty do zdrowego i zrównoważonego rozwoju w poszanowaniu dla klientów.

Gdybym był doradcą podatkowym, radcą prawnym, czy adwokatem – korzystałbym z Vicariusa. I tyle.

*****

Jestem umówiony na wywiad z panem Michałem Olszewskim do podcastu W drodze do kancelarii. Jak już go przeprowadzę to dam Ci o tym znać.

Beer, coffee, tea for bloggers – Kraków 14 czerwca

Rafał Chmielewski        10 czerwca 2018        Komentarze (0)

web.lex Kraków

Kontynuując poprzedni wątek – poprzedni, czyli ten >> – tak się fajnie ułożyło, że niemalże zaraz po powrocie z Nowego Jorku wsiadam w pociąg i jadę do Krakowa na spotkanie z jedną z tamtejszych, zacnych kancelarii prawnych. Spotkanie mam w godzinach rannych, przedpołudniowych.

Jeśli miałyś czas i ochotę na spotkanie ze mną oraz rozmowę o marketingu i promocji Twojej kancelarii prawnej – daj mi znać. Zapraszam Cię na kawę 🙂 

Dane kontaktowe do mnie znajdziesz w zakładce Kontakt 🙂

Rafał 🙂