Blog Prawniczy powinien być zindywidualizowany – TAK, czy NIE?

Rafał Chmielewski        26 stycznia 2017        8 komentarzy

Czy blog prawniczy powinien głębiej pokazywać, kim jest jego autor? Czy powinien być zindywidualizowany? 

W Pamiętniku Adwokata jest na ten temat cały rozdział. Nie bez przyczyny. To jest podstawa dobrze działającego prawniczego bloga. Kiedy sam to zrozumiałem (a po mogły mi w tym pewne badania marketingowe), wtedy wszystkie moje blogi zaczęły lepiej działać pod każdym względem: marketingowym i biznesowym. To jest też główna zasada działania blogów prawniczych w Grupie web.lex.

Ale piszę o tym dlatego, gdyż w moim starym e-marketignowym blogu pewien pan Paweł zostawił mi właśnie komentarz tej treści:

Uważam, że wymieniona wcześniej indywidualizacja bloga jest niepotrzebna. Teksty mają być po prostu dobre tzn. merytoryczne i zjadliwie w zrozumieniu. Moim zdaniem potencjalnego klienta nie interesuje charakter autora wpisów, a rozwiązanie problemu.

Z tymże twierdzeniem zgadzam się i się nie zgadzam 🙂 Jak to?

Posłuchaj…

To prawda, że „potencjalnego klienta nie interesuje charakter autora wpisów, a rozwiązanie problemu”. Oczywiście – bez dwóch zdań. Kogo interesuje charakter masażysty, czy kardiochirurga? Raczej nikogo. On ma po prostu zrobić to, co powinien zrobić, dobrze. Koniec – kropka.

Jest jednak jedno, małe, albo WIELKIE, ale…

Jeśli masażysta czy kardiochirurg jest jeden – nie ma problemu. Kardiochirurgów jest bardzo niewielu – więc ich charakter nas raczej nie interesuje. Ale … jeśli byłoby ich 1000???… Rozumiesz już? 

Widzisz … chodzi o to, że kiedy usługodawców jest masa, to w grę zaczynają wchodzić inne czynniki wyboru tego, czy innego usługodawcy przez klienta. A nie zaprzeczysz chyba, że kancelaria prawna ma sporą konkurencję… Wiesz ile jest w Warszawie kancelarii adwokackich??? Ponad 3 tysiące. Do tego dochodzą kancelarie radcowskie, podatkowe, rzecznikowskie, a jeszcze doradcy prawni, księgowe, biegli rewidenci, doradcy ubezpieczeniowi, agenci nieruchomości  i inne profesje, którzy również wykonują jakieś czynności quasi prawnicze. Jeśli klient ma do wyboru taką liczbę prawników i „prawników”, to musi sobie w jakiś sposób poradzić z wyborem.

Czym się kieruje najczęściej?

Ceną!

A dlaczego?

Bo to jest zupełnie racjonalne podejście. Każdy z nas to robi, chyba że lubi wydać więcej, ale… to też jest kierowanie się ceną, nieprawdaż? A kierowanie się ceną przy wyborze usługodawcy doprowadza branżę do wojny cenowej i rozkładu. To jest właśnie porada z 27 złotych…

Ludzie kierują się ceną wtedy, kiedy nie ma innych elementów wartościujących. Kiedy nie ma czynników wyróżniających. Kiedy wszystko jest takie samo.

Bloga prawniczego można prowadzić zwyczajnie. „Teksty mogą być po prostu dobre tzn. merytoryczne i zjadliwie w zrozumieniu.” To na pewno będzie dobry merytoryczny blog! Jednakże taki blog zginie w masie takiej samej treści. Będzie dobry, ale nijaki. Będzie tonął w gąszczu wszystkiego-tego-samego. Nie będzie się niczym szczególnym wyróżniał. Na pewno większość ludzi nawet nie zauważy, że jest w jakimś blogu – ot, po prostu kolejna witryna, na której czytają to samo tylko napisane nieco inaczej.

Ludzie będą przychodzić i wychodzić. Będą zapominać, że w ogóle tu byli. A to nie tylko nie wpłynie na brak kontaktu, nie tylko na słabe albo żadne budowanie marki, ale też na pozycjonowanie bloga w wyszukiwarkach! (Dlaczego? Przeczytasz na str. 136 Pamiętnika Adwokata).

Owa indywidualizacja bloga prawniczego ma naprawdę dużo sensu. Ona nie tylko powoduje, że autor bloga ma znacznie lepszy blog, lepiej działający promocyjnie i biznesowo, ale też przyczynia się do zmiany wizerunku całej naszej branży! Tak, tak!

Zatem… każdy blog prawniczy powinien mieć swój charakter. Być po prostu zindywidualizowany.

*****

Drobny komentarz jeszcze na koniec:

  1. indywidualizacja bloga to długi temat. Tak długi, że połowa Pamiętnika Adwokata dotyczy właśnie tego zagadnienia. Indywidualizacja to nie tylko charakter jego autora.
  2. nie przeciwstawiam merytoryki bloga jego indywidualizacji! Blog prawniczy musi być merytoryczny – jednakże jak już wiesz, to nie wystarczy w dobie konkurencji.

{ 8 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Beata Styczeń 26, 2017 o 17:47

Zgadzam sie z idea indywidualizacji bloga prawniczego – w Anglii mowimy, ze kazdy z nas ma podobne kwalifikacje, doswiadczenie oraz stawke godzinowa (na szczescie nie ma wojny cenowej) dlatego musimy miec cos co nas wyroznia od innych. Chociaz musze przyznac, ze nie jest rzecza najlatwiejsza pokazywanie charakteru i takie „ludzkie” podejscie w tekstach, ktore sa z natury dosc techniczne.

Najlepsze pozdrowienia, Panie Rafale!

Beata, stala czytelniczka

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Styczeń 26, 2017 o 18:26

Dzień dobry Pani Beato! 🙂 Świetny przykład! Bardzo Pani dziękuję! 🙂

I serdecznie Panią pozdrawiam!
Rafał 🙂

Odpowiedz

Karolka Styczeń 27, 2017 o 10:49

A czy ma sens publikowanie czasem wpisów niemerytorycznych, ale odzwierciedlających nasz charakter czy zainteresowania? Na przykład czy warto pochwalić się swoim hobby albo tym, że np. Biegamy w osobnym wpisie, czy lepiej tylko gdzieś to zaakcentować we wpisie merytorycznym?

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Styczeń 27, 2017 o 10:56

Jasne, że tak! Takie posty są przeznaczone raczej już dla naszych stałych czytelników 🙂

Ludzie po raz pierwszy przychodzą do postów merytorycznych – inne się raczej nie pozycjonują. Ale przeglądając kolejne artykuły merytoryczne i nawiązując relację, trafiają w pewnym momencie na takie artykuły niemerytoryczne, gdzie mogą nas lepiej poznać. I o to chodzi 🙂

Pozdrowienia Pani Karolko!
Rafał 🙂

Odpowiedz

Paweł Styczeń 27, 2017 o 10:52

Szanowny Panie Rafale 🙂

Z jednej strony jako przedsiębiorca pamiętam hasło: „wyróżnij się albo zgiń”
Z drugiej strony jako radca prawny jednak jestem zobowiązany do postępowania choćby zgodnie z etyką radcowską. O ochronie prywatności nie wspominając.

Myślę, że to jest kwestia zachowania balansu.
Z jednej strony należy zachować choćby powagę swego zawodu oraz prywatność,
Z drugiej strony należy się (zgodnie oczywiście z zasadami etyki) wyróżnić w tłumie profesjonalistów.

Z dużą uwagą czytałem w twojej książce o wiedzy i emocjach, relacjach czyli zaufaniu i sympatii itd.
Myślę że każdy prawnik i autor bloga powinien przemyśleć te kwestie i wysnuć wnioski.
A co jaki czas dokonać wewnętrznego audytu, jak to u niego jest.
Po to by zgodnie , choćby z etyką, cały czas dążyć do doskonałości (której nigdy nie da się osiągnąć 🙂 )

Serdecznie pozdrawiam
Paweł 🙂

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Styczeń 27, 2017 o 10:57

W punkt Szanowny Panie Pawle! 😉

Dziękuję! 🙂
Rafał 🙂

Odpowiedz

Paweł Styczeń 27, 2017 o 13:47

Dziekuję ! 🙂
Paweł 🙂

Odpowiedz

Dominika Maj 20, 2017 o 09:23

Bardzo mi się podoba ten blog, brawo! Na pewno zostanę tu na dłużej i będę czekała z niecierpliwością na kolejne wpisy 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: