Etap okładki Pamiętnika Adwokata

Rafał Chmielewski        18 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Tak. Okładka … temat rzeka …

Ciągnie się to nieco, ale okładka to naprawdę ważna rzecz. Ludzie oceniają książki po okładkach – nie ma co do tego wątpliwości. Poza tym nie chcę, aby była brzydka. Chcę, żeby mi się podobała. Żeby była taka, jaki jest Rafał Chmielewski.

Na samym początku zostałem poproszony o to, abym pokazał okładki, które mi się podobają i abym określił to, co chciałbym tam widzieć. W odpowiedzi pokazałem przykład okładki ostatniej książki Garego Vaynerchuka. Tam jest sam Gary na okładce, więc zasugerowałem siebie.

cóż … nie był to dobry wybór 😉 Tak naprawdę raczej straszyłem niż zachęcałem …

Poza tym była ciemna – czarna.

Ale dopiero kiedy ją zobaczyłem zrozumiałem, czego potrzebuję.

Zasugerowałem zatem okładkę białą (w każdym razie jasną) z jakimś obrazkiem. Efekt był taki, że obrazek, chociaż fajny, kompletnie nie przypadł mi do gustu. Zacząłem się więc zastanawiać, jaki obrazek byłby lepszy. W efekcie uznałem, że …. żaden.

I ostatnie zaproponowane przeze mnie zmiany, to okładka biała z czarnym, dużym tekstem. Bez żadnej grafiki.

***

Okładka to rzecz ważna. Ale to też etap wymagający cierpliwości, podobnie jak poprzednie 😉 No, ale dobra wiadomość jest taka, że zbliżamy się do finału! Bo wydanie Pamiętnika Adwokata jest już w październiku 🙂

 
Zrzut ekranu 2016-06-28 o 13.14.55

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: