Dzierżawa bloga prawniczego

Rafał Chmielewski        22 stycznia 2018        3 komentarze

HUH! Ki diabeł! 😉

Słuchałem ostatnio przy domowych porządkach jedynej sensownej obecnie stacji radiowej (tak, to TOK.fm), w której to wypowiadała się pewna młoda kobieta (dziewczyna w zasadzie) o swoim nowym biznesie.

Biznes ten polega na wypożyczaniu ubrań. Po prostu. Nie wiem, czy to pomysł na wagę złota, czy nie. Natomiast zastanowiły mnie jej słowa, z którymi zgodzić się chyba muszę. Otóż w pewnej chwili powiedziała ona tak:

Dziś wiele rzeczy coraz częściej pożyczamy. Coraz rzadziej kupujemy na własność. Samochody, rowery, skutery, mieszkania, domy, marki… Dlaczego zatem nie mielibyśmy pożyczać ubrań?

Cóż .. nie było to odkrycie na miarę odkrycia Ameryki czy wynalezienia koła. Od dawna przecież trąbi o tym Elon Musk (akurat w kontekście wypożyczania samochodów – na razie o wypożyczaniu rakiet Elon milczy ;-)). Ale te słowa mnie uderzyły w szczególny sposób, gdyż uświadomiłem sobie pewien – kurde – oczywisty fakt!!!

PRZECIEŻ BLOG PRAWNICZY RÓWNIEŻ MOŻE BYĆ PRZEDMIOTEM DZIERŻAWY!

Prawda, że może? Że to jest oczywiste? Czy nie warto się nad tą ideą głębiej zastanowić?

Kto może dzierżawić prawniczy blog?

Kancelaria prawna. Kiedy? Kiedy nie ma czasu na budowę własnego bloga i chce mieć gotowy blog z treścią za pięć minut. Nie musi kupować za tysiące – może wydzierżawić w zamian za jakiś dzierżawny czynsz. Stały albo uzależniony od ruchu w blogu, albo od liczby wejść na stronę WWW. Na pewno możliwości rozliczeń jest sporo.

Kto jeszcze może pożądać takiego bloga? Agencja marketingowa czy PRowa. Dla swoich klientów – kancelarii prawnych. Nie musi budować własnego kontentu przez lata. Jest gotowy i czeka. To proste.

Umowa dzierżawy z reguły jest umową okresową, zatem kiedyś się skończy i blog może przejść w ręce nowego podmiotu, podczas kiedy własność zostaje zawsze w rękach właściciela.

W tym systemie korzystają wszyscy – właściciel bloga (często jego autor) oraz dzierżawcy (mają tanią treść, lepsze pozycjonowanie strony WWW, budowę marki kancelarii od zaraz).

A więc jeśli jesteś autorem bloga i może nie bardzo chcesz go już prowadzić, zamiast go usuwać pomyśl nad tym, aby go wypożyczać tym, którzy o takim blogu prawniczym marzą.

Fajne?

HAHAHA!!! Nie wiem! To tylko idea, ale może to również jest najbliższa przyszłość. Kto wie…

*****

Kiedy rozmawiałem o tym z pewnym autorem bloga prawniczego, który w web.lex wspieramy, odparł, że on by swojego bloga chętnie wydzierżawił. Blog dotyczy spółki kapitałowej. Jeśli jesteś zainteresowany – daj mi znać, to Cię skontaktuję! Może się dogadacie? 🙂

„Pamiętnik Adwokata” na aukcjach WOŚP 2018!

Rafał Chmielewski        09 stycznia 2018        Komentarze (0)

Jak w zeszłym roku, tak i w tym wystawiłem na aukcje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy „Pamiętnik Adwokata”. Cena początkowa wynosi jedynie 10 pln [regularna – 59 pln]. Koszt wysyłki jest oczywiście po mojej stronie.

Aukcje [z wyjątkiem jednej, która kończy się za 3 dni] kończą się za siedem dni – ZOBACZ i LICYTUJ!

*****

Zapraszam i zachęcam Cię do licytacji! Nawet jeśli masz już swój egzemplarz Pamiętnika Adwokata, to możesz wylicytować drugi z moim autografem. A ten obecny możesz wtedy przekazać komuś, kogo kochasz najbardziej! ?

Przyłącz się do zmiany Świata na lepszy! 🙂

Rafał 🙂

web.lex przenosi się do Nowego Jorku

Rafał Chmielewski        09 grudnia 2017        4 komentarze

Siedzę teraz i czekam na lot do Nowego Jorku. Mam jeszcze całą godzinę do wejścia na pokład. Na lotnisko JFK dostarczy mnie Dreamliner LOTu.

Nie jadę prywatnie – jadę na zaproszenie nowojorskiej kancelarii prawnej, która chce ze mną porozmawiać na temat tego, co web.lex ma do zaoferowania. Tamtejsi adwokaci chcą się dowiedzieć, jak możemy im pomóc w rozwoju ich, właśnie organizującej się, kancelarii.

Kiedy osiem lat temu rodził się web.lex nawet nie marzyłem o tym, że będziemy wspierali zagraniczne kancelarie prawne. Wtedy wystarczyło tylko to, abyśmy mogli pomagać kancelariom polskim. Początek był bardzo trudny. Pomimo promocji, licznych spotkań, blogowania przez okrągły rok, a nawet dłużej, od powołania web.lex do życia, nie działo się absolutnie nic. Nie było osoby wokół mnie, która by powiedziała – Rafał, dasz radę. To był niezwykle trudny okres.

Dzisiaj na bieżąco wspieramy 100 kancelarii i ich 160 blogów prawniczych. Co miesiąc dochodzą kolejne do naszej zaszczytnej Grupy. Wspieramy także 4 kancelarie zagraniczne z Londynu, Wiednia, Kijowa i Niemiec. A być może teraz nawiążemy współpracę dodatkowo z kancelarią z Nowego Jorku.

Nigdy nie marzyłem o tym, aby web.lex sięgał gwiazd. Na początku marzyłem jedynie o tym, aby nauczyć polskie kancelarie prawne promocji za pomocą prawniczego bloga. Natomiast od zawsze marzyłem o Świecie wolnym, spokojnym, bezpiecznym, dobrym i szczęśliwym. To drugie marzenie niekoniecznie się spełnia, jak dobrze wiesz, ale zapewne ma wpływ na całe moje życie – także na web.lex.

Wracam za tydzień.

A od nowego roku szykuje się kilka istotnych zmian w web.lex i w ogóle w całej naszej organizacji. O wszystkim na pewno się dowiesz 🙂

Mój Drogi Przyjacielu, życzę Ci dużo radości i szczęścia dzisiaj, jutro i przez całe życie!

Rafał 🙂

Najpopularniejszy blog prawniczy

Rafał Chmielewski        07 grudnia 2017        4 komentarze

Jaki jest najpopularniejszy blog prawniczy?

Trudno powiedzieć z całą pewnością. Nikt żadnej analizy w Polsce nie robi, poza web.lex, gdzie mamy dostęp do statystyk wszystkich 160 blogów prawniczych, które z dumą wspieramy w rozwoju.

Jednak warto zauważyć, że statystyki (czyli popularność) to nie jest jedyne kryterium, które decyduje o tym, czy można o blogu prawniczym powiedzieć, że jest tym najlepszym. Dużo ważniejsze jest przecież to, czy blog działa biznesowo. A zatem, mówiąc wprost, czy daje zarobić. Wtedy nawet najgorsze statystyki są nieistotne. Co więcej, opieranie się wyłącznie na statystykach jest kryterium nieuczciwym, gdyż blogi prawnicze mają z natury rzeczy różną popularność, która zależy nie od mistrzostwa (chociaż też) jego autora, ale od liczebności grupy docelowej, do której jest skierowany.

Tak naprawdę nie jest proste ustalenie obiektywnych kryteriów, które by pomogły ustalić, że ten, czy ten blog jest najlepszy. W lipcu 2013 roku portal prawniczy Polski Prawnik zorganizował konkurs na najlepszy prawniczy blog. Wtedy najlepszymi blogami były blogi z naszej Grupy web.lex [zobacz notkę informacyjną]. Myślę, że gdyby dzisiaj ktoś zorganizował taki konkurs, konkurencja byłaby znacznie silniejsza, jednak jestem przekonany, że wciąż blogi z naszej Grupy byłyby uznane za jedne z najlepszych.

No ale… mówimy o najpopularniejszym blogu, a nie najlepszym… Czyli takim, który ma najwyższe statystyki.

Jak wspomniałem, nie znam statystyk wszystkich blogów prawniczych, a tylko te, które wspieramy w web.lex. Jak w tych blogach kształtują się statystyki? Dokładnych danych z konkretnych blogów podać Ci nie mogę, ale mogę podać pewne wartości.

I tak na przykład blog rozwodowy jeśli ma 1000 odsłon na dobę to jest to dobry ruch. Blog spadkowy – do 2000 odsłon, chociaż może być nawet dwa razy więcej w niektórych dniach. Blogi spółkowe – 300 odsłon do 500 na dobę jest całkiem ok. Blogi podatkowe – 500 i więcej. Blogi z zakresu prawa pracy – około 1000 odsłon na dobę, a blogi karne – 600 plus. Blog nieruchomościowy – 300 do nawet 800 odsłon na dobę. Blogi medyczne – 200 plus.

Dodam jeszcze, że między blogami istnieją ogromne różnice w statystykach. Same blogi spółkowe będą miały totalnie inny ruch w zależności do tego, jakiej formy prawnej dany blog dotyczy. Zupełnie inaczej będą się przedstawiały statystyki bloga o sp. z o.o. a inaczej bloga o spółce jawnej. To jest oczywiste. Podobnie jest z rozwodami: blog o rozwodzie będzie miał innych ruch niż blog dotyczący pozwu o rozwód.

Weź też pod uwagę to, że – jak wspomniałem powyżej – blog z większym ruchem wcale nie musi być lepszy biznesowo. Ruch nie przekłada się wprost na zysk. Przykład? Proszę bardzo. Zobacz te statystyki:

Blog prawniczy

Jak widzisz, wcale nie są duże. To są statystyki mojego poprzedniego bloga E-marketingPrawniczy.pl. Ale pomimo tych dość nielicznych statystyk blog ten zbudował cały web.lex, dawał i daje do dziś utrzymanie mnie i mojej rodzinie, naszym pracownikom i ich rodzinom, a także współpracownikom. Ten skromny blog zbudował kulturę promocji kancelarii prawnej za pomocą bloga prawniczego w tej części świata. Do tego dał masę różnorakich możliwości oraz doprowadził do powstania dalszych planów i projektów (pisałem o tym kilka tygodni temu).

A zatem, chociaż statystyki są ważne, to nie decydują o sukcesie. Najpopularniejszy blog prawniczy wcale nie będzie tym najlepszym.

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej: