„Pamiętnik Adwokata” to świetna książka

Rafał Chmielewski        26 kwietnia 2017        Komentarze (1)

Dziś po raz setny może usłyszałem, że Pamiętnik Adwokata jest świetny. Że się dobrze czyta i w ogóle – niemal książka do poduszki 😉

Wiesz, jaki jest sekret stworzenia dobrej książki?

Oto on – przeczytaj uważnie:

  1. pisz komunikatywnie – co to znaczy? Po prostu pisz tak, jak mówisz. Zwyczajnie. Nie sil się na sztuczności i mylnie pojmowany profesjonalizm. To jest proste – tak jak mówię, tak samo piszę. Nie ma w tym żadnej tajemnicy.
  2. elementem komunikatywności jest storytelling – czyli opowiadanie historii. W Pamiętniku Adwokata każdy z rozdziałów starałem się rozpocząć jakąś historią. A że z kilkuletniej praktyki mam tych historii cały worek, to spokojnie rozpoczynając każdy z rozdziałów mogłem okrasić jakimś wątkiem historycznym. Historie łatwo się czyta. Opowieści są wciągające. Dlatego ich użyłem przy tworzeniu Pamiętnika Adwokata. Historię napisałem także na samym końcu zamiast na początku poradnika. Historia na końcu powoduje miłe wspomnienie po lekturze.
  3. trzymałem się swojego, indywidualnego stylu. W ten sposób tekst jest charakterystyczny – właściwy tylko mnie. W szczególności ma to znaczenie dla czytelników mojego bloga (blogów) – przechodząc z Pamiętnika Adwokata do bloga (albo odwrotnie) są oni w tym samym klimacie.

To tyle – nie w tym żadnej tajemnicy.

Dodam tylko, że komunikatywność oraz storytelling do podstawa w prawniczym blogu 🙂 A o szczegółach dowiesz się – nomen omen – z Pamiętnika Adwokata 😉

Powodzenia!

*****

Update: 28.04.2017

Jeśli mecenas Babicz mówi, że Pamiętnik Adwokata jest świetny, to coś w tym MUSI być:

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Halina Kwiecień 27, 2017 o 13:31

Faktycznie pisane w prosty sposób jest podstawą do tego, aby nasze teksty dobrze się czytało, ale niestety wiele osób nie myśli o tym w taki sposób. Zasada – im bardziej skomplikuje tekst tym będzie on lepszy pokutuje w nieczytelnych tekstach jakie znajdziemy wszędzie – w książkach, na blogach, w gazetach.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: