O specjalizacji bloga prawniczego – od innej strony

Rafał Chmielewski        19 kwietnia 2018        2 komentarze

O specjalizacji prawniczego bloga pisałem już tutaj wiele (na przykład TU). Jest to temat ważny, jak nie podstawowy, nad którym powinieneś się pochylić, jeśli zamierzasz wdrożyć blog prawniczy jako element strategii marketingowej w swojej kancelarii prawnej.

****

Posłuchaj: Dlaczego blog jest najefektywniejszym narzędziem marketingu i promocji.

****

Specjalizacja w blogu prawniczym to podstawa

Ale zaskakująco często boimy się tego podejścia (nie tylko zresztą dotyczy to kancelarii prawnych – także innych przedsiębiorców). Nie wiem czemu. Z mojego doświadczenia wynika, że blogi wyspecjalizowane działają znacznie lepiej i dają lepszy zwrot z inwestycji. Przykładem niech będzie choćby mój stary blog podatkowy – PodwojneOpodatkowanie.pl. Dość wąska specjalizacja – a jednak … wciąż zbyt szeroka!

Zrobiłem doświadczenie i założyłem blog skierowany tylko do Polaków zamieszkałych i pracujących w Holandii i okazało się, że chociaż ruch mam w blogu 10 razy mniejszy, to sprzedaż poradników i szkoleń jest dokładnie na tym samym poziomie! W prosty sposób zatem mogłem zwielokrotnić zyski zakładając kilka blogów, odnoszących się do opodatkowania dochodów zagranicznych Polaków zamieszkałych w różnych krajach (dlaczego tego nie zrobiłem? Bo zamknąłem w swoim życiu okres o nazwie: PODATKI – wtedy działał już web.lex).

Nie musisz, jak ja, sprzedawać z bloga poradników. Chodzi mi tylko o pokazanie tego, że blog z wąską specjalizacją działa znacznie lepiej. Nie tylko zresztą jeśli chodzi o zyski, ale też o to, że na taki blog potrzebujesz mniej czasu i pieniędzy.

Inny przykład… Nie mogę powiedzieć Ci, z jakich blogów są to statystyki. Ale pierwszy przykład to blog dotyczący dość szerokiej dziedziny prawa, ale drugi – dotyczący tej samej dziedziny ale bardzo, bardzo wąski tematycznie i podmiotowo:

Blog prawniczy Rafał Chmielewski web.lex Pamiętnik Adwokata

Blog prawniczy Rafał Chmielewski web.lex Pamiętnik Adwokata

Widzisz różnicę? Jest ogromna.

Z tego powodu właśnie specjalizacja ma ogromny sens.

Na koniec mam dla Ciebie anegdotę – pamiętam ją jeszcze z lat młodości, kiedy to popularne w latach 80 stały się różnego rodzaju zbiory dowcipów. No więc w moim domu wówczas jakimś trafem znalazła się książeczka z dowcipami żydowskimi.

Oczywiście anegdota dotyczy specjalizacji

A było to tak:

Pewien Żyd na pewnej ulicy założył zakład szewski. Zastanawiał się jaki szyld powiesić nad wejściem do swojego małego biznesu. W końcu uznał, że najlepsze rozwiązanie to: Najlepszy szewc w tej okolicy. I szyld o takiej treści zawisł wkrótce na elewacji.

Wkrótce na tej samej ulicy pojawił się jednak kolejny zakład szewski. Jego właściciel, oczywiście też Żyd, długo zastanawiał się nad swoim szyldem i ostatecznie wymyślił – aby pokazać, że jest lepszy od swojego konkurenta – hasło: Najlepszy szewc w mieście.

Na tym konkurencja się nie zamknęła jednak, gdyż po jakimś czasie pojawił się kolejny szewski zakład. Jego właściciel chciał pokazać, że jest lepszym szewcem od tych dwóch, zatem sporządził szyld o treści: Najlepszy szewc w kraju.

Pech chciał, że konkurencja jednak rosła i następny szewc powiesił szyld brzmiący: Najlepszy szewc na świecie.

No ale to nie był koniec, gdyż na ulicy powstał kolejny zakład szewski, którego właściciel bardzo długo musiał się zastanawiać, jakiego hasła reklamowego powinien użyć na swoim szyldzie. Myślał i myślał. Idąc za przykładem pozostałych szewców powinien chyba napisać: Najlepszy szewc we Wszechświecie. Ale to przecież bez sensu – myślał… I w końcu wpadł na najlepszy pomysł.

Wiesz co napisał na swoim szyldzie? Coś, co bardzo rzadko przychodzi do głowy, a jest idealnym podsumowaniem tematyki specjalizacji w blogu prawniczym.

Żyd ten napisał na swoim szyldzie: Najlepszy szewc na całej ulicy.

Kurtyna.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Wojciech Kwiecień 19, 2018 o 14:17

Cześć Rafał,

Bardzo trafna diagnoza 🙂

Dodam też ze swoich doświadczeń, dwie uwagi:
1) Wbrew pozorom wąskie ujęcie tematyki bloga nie ogranicza. Skala trudności interpretacyjnych oraz różnorodność problemów powoduje, że nigdy nie zabraknie mi tematów na kolejne wpisy;
2) Specjalizacja pozwala się wyróżnić w morzu informacji, które można znaleźć w Internecie.

Miłego dnia

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Kwiecień 19, 2018 o 14:23

Dzień dobry Wojtku!

Dokładnie tak – specjalizacja nie ogranicza bloga. Każda dziedzina jest wystarczająco głęboka. 🙂

Dobrego dnia Ci życzę!
Rafał 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: