Zostało mi 31 dni …

Rafał Chmielewski        01 marca 2016        2 komentarze

31 dni do końca marca, ale i 31 dni, w ciągu których muszę oddać maszynopis do OnePress.

Na pewno będę o czasie, chyba że zdarzy się nieoczekiwany przypadek – np. wygram w Lotto 20 mln (jednak musiałbym najpierw zacząć grać ;-)) to wtedy będę miał problem z dotrzymaniem terminu.

Co zostało już napisane?

Najważniejsze rzeczy, czyli to, czym jest, a czym nie jest blog prawniczy. Opowiedziałem też o mitach związanych z tą formą marketingu. Omówiłem podstawy strategii oraz sposoby na wybór specjalizacji bloga. Potem wyjaśniłem, jaka jest podstawa działania bloga prawniczego, czyli temat Relacji – clou wszystkiego w Pamiętniku Adwokata. Obecnie opisuję to, jak prowadzić blog dzień po dniu i tydzień po tygodniu i rok po roku.

A co jeszcze przede mną?

Jeden cały rozdział poświęcę Storytellingowi w blogu prawniczym. Jest to na tyle istotna rzecz, że nie mogłem go wstawić do rozdziału o tym, jak pisać w blogu, chociaż w tym miejscu sztuka opowiadania historii by najlepiej pasowała.

Co jeszcze?

Przede wszystkim komentarze w blogu i reakcje na nie. Ponadto promocja bloga prawniczego. I w zasadzie to mógłby być koniec gdyby nie to, że na końcu obiecałem czytelnikom pewną historię.

Zatem już niewiele do końca. Potem tylko kontakty z wydawnictwem, a jeszcze później oczywista sława, splendor, czerwony dywan i kawior.

Zrzut ekranu 2016-03-01 o 22.26.56Zrzut ekranu 2016-03-01 o 22.20.22

*****

Chcesz zobaczyć fragment książki?

 

Jeśli tak, to zostaw mi swój adres e-mail. Przyślę Ci link do ściągnięcia obszernego fragmentu o ustalaniu Tematu Bloga prawniczego, a dodatkowo jako pierwszy dowiesz się o publikacji PAMIĘTNIKA ADWOKATA:

 

Wpisz adres e-mail:



{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Daniel Anweiler | Odszkodowania za błędy medyczne Marzec 1, 2016 o 22:20

Trzymam kciuki i czekam kiedy będę mógł nabyć egzemplarz z autografem 😀

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Marzec 1, 2016 o 22:49

HAHA 🙂 Ja też czekam 🙂 Ale czas na szczęście leci bardzo szybko 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: