CZAS – czynnik, którego nie możesz ignorować

Rafał Chmielewski        11 lipca 2018        11 komentarzy

Kilka miesięcy temu w blogu W drodze do kancelarii napisałem artykuł o tym, dlaczego zdecydowanie powinieneś brać pod uwagę CZAS, jako kluczowy element rozwoju (artykuł przeczytasz lub przesłuchasz TUTAJ).

Czas jest niezbędny w wielu sferach prowadzenia działalności gospodarczej, w tym także kancelarii. Czy weźmiesz pod uwagę budowę marki, czy nawiązywanie relacji z klientami, czy pozycjonowanie lub budowę bloga prawniczego – to wszystko wymaga czasu. Im go więcej, tym lepiej. Tak samo jak z winem i skrzypcami 🙂

Katarzyna AbromowiczW zeszłą środę gościłem w siedzibie SpecPrawnika, gdzie przeprowadzałem wywiad z mec. Katarzyną Abramowicz, właścicielką i kreatorką tego serwisu (podcast z wywiadem przesłuchasz TUTAJ). I jak każdemu swojemu rozmówcy, tak i jej zadałem pytanie:

Jaką masz radę dla początkujących prawników?

Mec. Katarzyna Abramowicz jest radcą prawnym, ale zdecydowanie wyjątkowym. Dlatego, że twardo stąpa po biznesowej ziemi i postrzega kancelarię prawną jako typowe przedsiębiorstwo – system naczyń/elementów połączonych. A ciągła rozbudowa i unowocześnianie SpecPrawnika umacnia tylko jej punkt widzenia, dając dostęp do wielu bardzo interesujących danych statystycznych z praktyki setek czy wręcz tysięcy kancelarii.

Im wcześniej – tym lepiej

Jak pani Mecenas odpowiedziała na moje pytanie? Powiedziała mniej więcej tak:

Zacznij jak najwcześniej budować swoją markę. Pisz pod swoim nazwiskiem. Możesz założyć blog prawniczy albo możesz założyć sobie darmowe konto w SpecPrawniku i pisz, pisz, pisz. Dziel się swoją wiedzą. Zacznij jak najwcześniej.

To jest bardzo mądra rada. Mądra dlatego, że im wcześniej zaczniesz budować swoją markę, tym będzie Ci łatwiej kiedy Twoja kancelaria będzie startować, czy też będzie na dalszym etapie rozwoju. Musisz wiedzieć, że wyszukiwarki coraz częściej łączą osobę autora z tematem, w którym się porusza. Im więcej napiszesz na dany temat i im wcześniej zaczniesz to robić, tym będziesz bardziej zaufanym prawnikiem w oczach tych wyszukiwarek.

Wyszukiwarki to jedno, ale drugie to zwyczajne pozycjonowanie swojej osoby w oczach (umysłach) Twoich przyszłych klientów. Pisząc, dajesz się poznać, a Twoje treści zostają w sieci na lata. Zatem przez całe lata możesz być poznawany przez tysiące ludzi, z których część zostanie Twoimi klientami, albo poleci Cię swoim znajomym.

Oczywiście możesz też nie robić absolutnie niczego. Tylko że kiedyś nadejdzie ten dzień, w którym zadasz sobie pytanie: co teraz? Wówczas możesz mieć za sobą pustkę, albo jakiegoś rodzaju fundament w postaci wartościowej treści.

Kiedy odchodziłem z KPMG (rok 2008), gdzie pracowałem w dziale podatków międzynarodowych, miałem za sobą sprawny podatkowy blog, który przynosił mi spore dochody, i który dawał mi medialne kontakty. Nie drżałem z obawy, że nie będę miał co do garnka włożyć. Wiedziałem, że to jest dopiero początek. I był …

Zatem nie czekaj – działaj – jak najwcześniej załóż sobie prawniczy blog, albo profil na SpecPrawniku i zacznij pisać. Co pisać? … posłuchaj niebawem wywiadu z mec. Katarzyną Abramowicz.

{ 11 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Filip Lipiec 20, 2018 o 09:55

Bardzo mądry tekst, który porusza temat bagatelizowany przez wiele osób. Daje do myślenia i inspiruje do działania. Dzięki! 😉

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Lipiec 20, 2018 o 10:15

Dziękuję Filipie!

Serdeczności!
Rafał 🙂

Odpowiedz

Anna Lipiec 24, 2018 o 15:30

Im wcześniej zaczniemy budować swoją markę, tym większe mamy szanse na sukces w przyszłości!

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Lipiec 24, 2018 o 15:32

Bez wątpienia Pani Anno!

Bardzo Pani dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
Rafał 🙂

Odpowiedz

Aleksandra Listopad 25, 2018 o 13:50

Bardzo mądry artykuł – zwłaszcza zagadnienie odnoszące się do pisania pod własnym imieniem i nazwiskiem. Wielu młodych prawników popełnia błąd i chowa się za tytułem bloga – nie pozostawiając żadnego śladu swojej obecności w internecie.

Pozdrawiam i czekam na więcej konkretnej treści :).

Aleksandra Gurne.

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Listopad 25, 2018 o 17:50

Dziękuję Pani Olu za komentarz 🙂

Rafał 🙂

Odpowiedz

Ola Listopad 29, 2018 o 14:28

Panie Rafale,

Co Pan sądzi o posiadaniu więcej niż jednego bloga? Jakiś czas temu zaczęłam prowadzić bloga o tematyce spółki z oo i zauważyłam, że na wybrane przeze mnie tematy blog pojawia się na 1 – 2 drugim miejscu w wyszukiwarce. Jednocześnie zaczęłam prowadzić bloga o tematyce prawa wodnego (już pod swoim nazwiskiem). Interesują mnie obydwa tematy. Nie wiem, czy łączyć czy dzielić, a może się “rozdrabniam” i powinnam skupić się na jednym blogu :)?

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Listopad 29, 2018 o 14:30

Szanowna Pani Olu,

to bardzo trafne pytanie 🙂

Kryterium jest zawsze grupa docelowa. Jeśli drugi blog dotyka tej samej grupy docelowej, to wówczas jak najbardziej można je połączyć. Jeśli nie, to nie warto tego robić, gdyż przesłanie jednego i drugiego się osłabi.

Czy może Pani wstawić tutaj adres swojego bloga o spółkach? Chętnie go zobaczę 🙂

Rafał 🙂

Odpowiedz

Aleksandra Grudzień 9, 2018 o 18:08

http://www.goldbench.pl

Blog jest cały czas w trakcie zmian, więc proszę się nie sugerować licznymi niedociągnięciami.

Ola.

Piotr Stosio Grudzień 13, 2018 o 21:07

Panie Rafale,
a co Pan sądzi o prowadzeniu 3 bądź nawet 4 blogów prawniczych? Takich niekoniecznie ze sobą powiązanych. Czy to możliwe? Czy jednak lepiej skupić się na maksymalnie jednym, dwóch?

Rafał Chmielewski Grudzień 13, 2018 o 23:40

Szanowny Panie Piotrze!

Nie ma oczywiście przeszkód, aby blogów prowadzić więcej. Z takimi zastrzeżeniami:

1. lepiej zacząć od jednego i nabrać nieco doświadczenia, a dopiero potem założyć kolejne – te kolejne będą potem inne niż się na początku planowało… po prostu doświadczenie zmienia punkt widzenia

2. prowadząc kilka blogów trzeba zwracać uwagę na to, aby nie mieszały się grupy docelowe. U Pana jest tak, że są w blogach linki do Pańskich innych blogów. Lepiej je usunąć bo to osłabia działanie bloga, kiedy czytelnicy widzą, że nie specjalizuje się Pan wyłącznie w dziedzinie, która ich “boli”. Co innego by było, gdyby te blogi były do tej samej grupy skierowane.

3. wracając jeszcze nieco do punktu pierwszego … lepiej zacząć od jednego bloga bo każdy jeden blog to duża dawka emocji. Lepiej tę energię skierować w 100% na ten jeden, pierwszy blog niż po 25% na każdy z czterech blogów. 25% to bardzo mało i może się okazać, że żaden blog nie zacznie działać jak należy.

Panie Piotrze, życzę Panu powodzenia!
Rafał
PS.: Zachęcam Pana do lektury Pamiętnika Adwokata 🙂

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: