Rafał Chmielewski

Jestem prawniczym blogerem od 2008 roku. Od 2009 roku prowadzę blog o e-marketingu prawniczym. Od tego czasu też kieruję web.lex - firmą konsultingową wdrażającą najlepsze na świecie blogi prawnicze w Polsce i za granicą.
[Więcej >>>]

Czy blog prawniczy to odpowiednie miejsce na wspomnienie o swoich pasjach i hobby? Takie pytanie padło “z ust” pani Karolki w komentarzu pod poprzednim postem dotyczącym indywidualizacji bloga. Oto komentarz:

A czy ma sens publikowanie czasem wpisów niemerytorycznych, ale odzwierciedlających nasz charakter czy zainteresowania? Na przykład czy warto pochwalić się swoim hobby albo tym, że np. Biegamy w osobnym wpisie, czy lepiej tylko gdzieś to zaakcentować we wpisie merytorycznym?

Oczywiście tak!

Dlaczego?

Takie posty indywidualizują blog. A dlaczego to takie ważne? Przeczytasz właśnie w poprzednim artykule. Gorąco Cię zachęcam.

Warto zaznaczyć, że Pani Karolka wspomniała o dwóch rodzajach postów indywidualizujących: pierwszy to post, który od początku do końca opowiada o czymś innym, niż treść merytoryczna; drugi – jedynie wspomina (“gdzieś akcentuje”) pozamerytoryczny przedmiot.

Oba style są ważne. Ja bym powiedział nawet, że każdy postów w swoim blogu prawniczym powinieneś zaczynać od jakiejś niemerytorycznej opowieści. A od czasu do czasu możesz wstawiać takie artykuły w całości. Są nawet autorzy-prawnicy, którzy mają swoiste cykle w blogach prawniczych, w których opisują inne obszary swojego bogatego często życia.

Posty niemerytoryczne się nie pozycjonują w wyszukiwarkach – to musisz wiedzieć. One jednak nie są pisane dla tych czytelników, którzy są nowi w Twoim blogu. A dla tych, którzy już jakiś czas z Tobą są, czytają bloga “dłużej niż 5 minut” i już Cię w jakiś sposób znają. Z wyszukiwarek czytelnicy przychodzą poszukując treści merytorycznej. I od niej zależy, czy będą chcieli przeglądać i czytać więcej. Jeśli te artykuły są lekkie, komunikatywne, zrozumiałe, to przeglądając kolejne posty w końcu trafią na taki pozamerytoryczny artykuł. I … poznają Cię bliżej … nawiążą lepszą relację z Tobą.

I o to tu chodzi 🙂

Rafał 🙂

Czy blog prawniczy powinien głębiej pokazywać, kim jest jego autor? Czy powinien być zindywidualizowany? 

W Pamiętniku Adwokata jest na ten temat cały rozdział. Nie bez przyczyny. To jest podstawa dobrze działającego prawniczego bloga. Kiedy sam to zrozumiałem (a po mogły mi w tym pewne badania marketingowe), wtedy wszystkie moje blogi zaczęły lepiej działać pod każdym względem: marketingowym i biznesowym. To jest też główna zasada działania blogów prawniczych w Grupie web.lex.

Ale piszę o tym dlatego, gdyż w moim starym e-marketignowym blogu pewien pan Paweł zostawił mi właśnie komentarz tej treści:

Uważam, że wymieniona wcześniej indywidualizacja bloga jest niepotrzebna. Teksty mają być po prostu dobre tzn. merytoryczne i zjadliwie w zrozumieniu. Moim zdaniem potencjalnego klienta nie interesuje charakter autora wpisów, a rozwiązanie problemu.

Z tymże twierdzeniem zgadzam się i się nie zgadzam 🙂 Jak to?

Posłuchaj…

To prawda, że “potencjalnego klienta nie interesuje charakter autora wpisów, a rozwiązanie problemu”. Oczywiście – bez dwóch zdań. Kogo interesuje charakter masażysty, czy kardiochirurga? Raczej nikogo. On ma po prostu zrobić to, co powinien zrobić, dobrze. Koniec – kropka.

Jest jednak jedno, małe, albo WIELKIE, ale…

Jeśli masażysta czy kardiochirurg jest jeden – nie ma problemu. Kardiochirurgów jest bardzo niewielu – więc ich charakter nas raczej nie interesuje. Ale … jeśli byłoby ich 1000???… Rozumiesz już? 

Widzisz … chodzi o to, że kiedy usługodawców jest masa, to w grę zaczynają wchodzić inne czynniki wyboru tego, czy innego usługodawcy przez klienta. A nie zaprzeczysz chyba, że kancelaria prawna ma sporą konkurencję… Wiesz ile jest w Warszawie kancelarii adwokackich??? Ponad 3 tysiące. Do tego dochodzą kancelarie radcowskie, podatkowe, rzecznikowskie, a jeszcze doradcy prawni, księgowe, biegli rewidenci, doradcy ubezpieczeniowi, agenci nieruchomości  i inne profesje, którzy również wykonują jakieś czynności quasi prawnicze. Jeśli klient ma do wyboru taką liczbę prawników i “prawników”, to musi sobie w jakiś sposób poradzić z wyborem.

Czym się kieruje najczęściej?

Ceną!

A dlaczego?

Bo to jest zupełnie racjonalne podejście. Każdy z nas to robi, chyba że lubi wydać więcej, ale… to też jest kierowanie się ceną, nieprawdaż? A kierowanie się ceną przy wyborze usługodawcy doprowadza branżę do wojny cenowej i rozkładu. To jest właśnie porada z 27 złotych…

Ludzie kierują się ceną wtedy, kiedy nie ma innych elementów wartościujących. Kiedy nie ma czynników wyróżniających. Kiedy wszystko jest takie samo.

Bloga prawniczego można prowadzić zwyczajnie. “Teksty mogą być po prostu dobre tzn. merytoryczne i zjadliwie w zrozumieniu.” To na pewno będzie dobry merytoryczny blog! Jednakże taki blog zginie w masie takiej samej treści. Będzie dobry, ale nijaki. Będzie tonął w gąszczu wszystkiego-tego-samego. Nie będzie się niczym szczególnym wyróżniał. Na pewno większość ludzi nawet nie zauważy, że jest w jakimś blogu – ot, po prostu kolejna witryna, na której czytają to samo tylko napisane nieco inaczej.

Ludzie będą przychodzić i wychodzić. Będą zapominać, że w ogóle tu byli. A to nie tylko nie wpłynie na brak kontaktu, nie tylko na słabe albo żadne budowanie marki, ale też na pozycjonowanie bloga w wyszukiwarkach! (Dlaczego? Przeczytasz na str. 136 Pamiętnika Adwokata).

Owa indywidualizacja bloga prawniczego ma naprawdę dużo sensu. Ona nie tylko powoduje, że autor bloga ma znacznie lepszy blog, lepiej działający promocyjnie i biznesowo, ale też przyczynia się do zmiany wizerunku całej naszej branży! Tak, tak!

Zatem… każdy blog prawniczy powinien mieć swój charakter. Być po prostu zindywidualizowany.

*****

Drobny komentarz jeszcze na koniec:

  1. indywidualizacja bloga to długi temat. Tak długi, że połowa Pamiętnika Adwokata dotyczy właśnie tego zagadnienia. Indywidualizacja to nie tylko charakter jego autora.
  2. nie przeciwstawiam merytoryki bloga jego indywidualizacji! Blog prawniczy musi być merytoryczny – jednakże jak już wiesz, to nie wystarczy w dobie konkurencji.

Treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, proszę poniżej wprowadzić hasło:

Zabezpieczone: web.lex Meeting 2017

Rafał Chmielewski25 stycznia 2017Komentarze (0)

Treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, proszę poniżej wprowadzić hasło:

Pamiętnik Adwokata na aukcjach WOŚP

Rafał Chmielewski14 stycznia 2017Komentarze (0)

Jako że mam jeszcze nieco egzemplarzy autorskich Pamiętnika Adwokata pomyślałem, że oprócz wrzutki do puszki mogę realnie przyczynić się do sumy składek na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, przekazując kilka z tych egzemplarzy na aukcję internetową.

Zatem:

  • wystawiłem 10 egz. Pamiętnika Adwokata
  • każdy z ceną wywoławczą 10 zł (cena regularna to 59 zł)
  • aukcje kończą się w niedzielę wieczorem
  • każdy wylicytowany trafi do nowego właściciela z moim bajeranckim podpisem 😉

Zysk ze sprzedaży Pamiętników w całości zasili konto WOŚP (ja tych pieniędzy na oczy nie zobaczę a nawet wyślę te książki na swój koszt).

Zapraszam i zachęcam Cię do licytacji! Nawet jeśli masz swój egzemplarz Pamiętnika Adwokata, to możesz wylicytować drugi z moim autografem. A ten obecny możesz wtedy przekazać komuś, kogo kochasz najbardziej! 🙂

Lista licytacji jest TUTAJ >>

Dołóż się do zmiany Świata na znacznie lepszy! 🙂

Najbardziej osobliwe pytanie jakie dostałem mailem w temacie bloga prawniczego kilka dni temu:

pytanie do prowadzących blog po pierwsze jak zacząć, po drugie kto to czyta i na czym korzyść polega a po trzecie ile to kosztuje.

Przyznaję, że pytania przychodzą różne, najczęściej jednak dużo bardziej konkretne. Często po samym pytaniu można wyczuć, czy warto w ogóle na nie odpowiadać, czy lepiej czasu nie tracić. Założę się, że jeśli masz doświadczenie i znasz swoją grupę docelową, to doskonale to znasz 🙂

No, ale próbując odpowiedzieć na tak postawione powyższe pytanie…

Jak zacząć?

W punktach:

  1. wybierz specjalizację
  2. załóż bloga (albo na darmowym systemie WordPress i na ich hostingu, albo na własnym serwerze – obie opcje mają swoje poważne wady i poważne zalety)
  3. i tyle! Bułka z masłem.

🙂

Kto to czyta?

Blogi czyta wiele ludzi. A kto? To zależy od tego, do kogo blog kierujesz. Jeśli kierujesz do dłużników, to dłużnicy. Jeśli do Polaków w Skandynawii, to Polacy w Szwecji, Danii, Norwegii, Finlandii i Islandii. Jeśli do producentów rakiet międzyplanetarnych, to producenci takich rakiet.

Ważne jest to, że jeśli nie ustalisz sobie na samym początku do kogo bloga kierujesz, czyli jaką masz specjalizację w blogu, to wtedy NIE BĘDZIESZ WIEDZIAŁ kto twojego w ogóle czyta!

Oczywiście, że do bloga czasem zagląda konkurencja…

Na czym polega korzyść?

Korzyści jest cała grupa, ale pokażę tylko dwie z nich:

  • ponadczasowość – ten post, który teraz czytasz, będzie przeczytany w dniu, w którym go piszę, jutro, za tydzień, za miesiąc, za rok, za pięć lat, zawsze! Dopóki go nie skasuję. A więc pół godziny pracy będzie budowało mój wizerunek przez kolejne lata. A takich artykułów może być 100, 1000, itd! I każdy z nich będzie działał w ten sam sposób. Gigantyczna oszczędność czasu.
  • transgraniczość – nie ma barier terytorialnych dla żadnego bloga – każdy z nich jest czytany tam, gdzie są czytelnicy. Każdy z nich buduje markę swojego autora-prawnika tam, gdzie są jego potencjalni klienci. To jest proste. Blog prawniczy to jest sposób na wyjście poza własne terytorium: miasta, czy nawet kraju. Mój stary blog podatkowy jest czytany dosłownie na CAŁYM świecie.

Te dwie cechy sytuują blog prawniczy jako jedno z najbardziej efektywnych (stosunek kosztu do efektu) narzędzi promocji kancelarii prawnej.

Ile to kosztuje?

To zależy. Na pewno najdroższy jest czas, który trzeba poświęcić. Ale np. dla kancelarii początkującej, która dysponuje jeszcze dużym zasobem czasu, może go w części poświęcić właśnie na rozpoczęcie prowadzenia bloga prawniczego.

Blog można sobie zrobić samodzielnie, albo zlecić jego budowę. Np. w web.lex budowę bloga prawniczego rozpoczynamy od … ustalenia strategii e-marketingowej w kancelarii, czyli zanim w ogóle ustalimy szczegóły techniczne projektu. Po zbudowaniu bloga szkolimy jego autora a potem wspieramy bloga, autora oraz rozwijamy blog razem z kancelarią.

*****

Większość z tych informacji w formie rozszerzonej oczywiście znajdziesz w Pamiętniku Adwokata. Natomiast kwestie związane z ustalaniem strategii dla Twojego bloga prawniczego znajdziesz w darmowym fragmencie do pobrania tuta >>

 

Tak, tak! Dokładnie minął rok! Bo…

5 stycznia 2016 roku założyłem właśnie tego bloga, który miał zaczął promocję Pamiętnika Adwokata! Od samego początku na jego łamach pokazywałem Ci, jak Pamiętnik powstaje, jak wygląda mapa myśli, jak tworzę kolejne rozdziały, jak wybieram okładkę, jak przechodzę przez żmudny proces jednej korekty, potem drugiej, pokazywałem Ci też wyniki sprzedaży oraz to, jak Pamiętnik wspina się na 2 miejsce na liście bestsellerów księgarni biznesowej OnePress. A w międzyczasie przemycałem info o prowadzeniu skutecznego bloga prawniczego.

Ten rok to był naprawdę fantastyczny okres! Cieszę się, że znalazłem czas na napisanie i ostatecznie wydanie poradnika. Tego, że nie znajdę wolnych chwil, realnie się obawiałem. Ale miałem postanowienie, którego się trzymałem, że codzienną pracę zaczynam od godziny pisania, a także, że wszelkie wolne chwile również poświęcam procesowi tworzenia (w szczególności podróże pociągami były idealną okolicznością).

Ostatecznie, nakład 1500 egzemplarzy wyczerpał się dość szybko. Dziś pozostało po kilka egzemplarzy w księgarniach stacjonarnych oraz internetowych, a prawdziwą przyjemność sprawia mi poszukiwanie Pamiętnika Adwokata na półkach tych księgarni.

Dużo radości sprawiało mi – i wciąż sprawia – kiedy czytelnicy piszą, czy mówią bardzo dobre rzeczy o Pamiętniku. Nie ukrywam, że na samym początku przejmowałem się tym, jakie będą te opinie. Książka jest skierowana przecież do bardzo wąskiego grona czytelników, do bardzo hermetycznej grupy zawodowej, gdzie opinie roznoszą się lotem błyskawicy i zakorzeniają dość trwale. Pierwsze recenzje były dla mnie bardzo ważne i czekałem na nie z niecierpliwością.

Prawdziwą dumą natomiast napełniało mnie to, kiedy czytelnicy, po otrzymaniu książki, robili jej zdjęcia i zamieszczali w mediach społecznościowych. Na Facebooku czy Instagramie. [#PamietnikAdwokata]

A co z tego wszystkiego wynikło?

Przede wszystkim zauważyłem, że czego się spodziewałem jeśli opinia o Pamiętniku będzie dobra, że książka jest świetnym narzędziem marketingu. Tuż po rozpoczęciu sprzedaży zaczęły zgłaszać się do nas kolejne kancelarie z prośbą o podjęcie współpracy. W rezultacie pod koniec ubiegłego roku mieliśmy naprawdę dużo pracy.

Po drugie, zadecydowałem, że blog Pamiętnik Adwokata, którego celem była promocja tej książki, zostanie jako blog promujący ideę promocji kancelarii prawnej za pomocą bloga prawniczego. Jednocześnie zamknąłem prowadzenie bloga, który był całym motorem napędowym web.lex: e-Marketing Prawniczy. Uznałem, że nie ma sensu prowadzenie dwóch blogów zazębiających się tematycznie.

Po trzecie, ponownie zdał egzamin system promocji, który czasem stosuję przy większych projektach. Miałem kilka próśb o to, abym podzielił się sekretami tego systemu – być może kiedyś to zrobię. Wymaga to ode mnie wygospodarowania dodatkowego czasu.

Po czwarte, zauważyłem po raz kolejny, że warto poświęcić cały rok na przeprowadzenie jednego dużego projektu. Rok, to sporo czasu. Ale jednocześnie taki rok buduje wartość na kolejne lata. Warto zbierać co roku takie wartości i budować jedną mega wartość w swoim życiu.

Plany? Masz Rafał dalsze plany co do Pamiętnika Adwokata? 

Tak, oczywiście!

Po pierwsze, chcę zrobić II wydanie. Być może w przyszłym roku. Nowe wydanie uzupełnione o przykłady i dodatkową treść. Kolekcjonuję pytania dotyczące prowadzenia bloga prawniczego, zatem w drugim wydaniu znajdą się również odpowiedzi na te wątpliwości.

Po drugie, zamierzam przetłumaczyć Pamiętnik na język angielski i rozpocząć jego sprzedaż za pomocą zagranicznych księgarń. To jest konieczny ruch, dlatego że web.lex coraz częściej współpracuje z zagranicznymi kancelariami prawnymi i po prostu wersja angielska pomoże nam w promocji naszych usług w Wielkim Świecie.

*****

To tyle Mój Drogi Przyjacielu! 🙂

Jeśli zostałeś szczęśliwym nabywcą Pamiętnika Adwokata, serdecznie Ci za jego zakup DZIĘKUJĘ! I gratuluję Ci szerokich horyzontów, jakie masz bez wątpienia! 🙂

*****

W swoich zasobach mam jeszcze kilka egzemplarzy, które mogę podarować każdemu, kogo kocham i lubię, albo kogo nie kocham i nie lubię 😉 Dlatego pierwsze trzy osoby, które zostawią komentarz pod tym podsumowaniem, dostaną ode mnie własny egzemplarz Pamiętnika Adwokata ze specjalną dedykacją 🙂

 

Dziś mam dla Ciebie życzenia :)

Rafał Chmielewski25 grudnia 2016Komentarze (0)

web.lex Liderem Marketingu w 2016 roku!

Rafał Chmielewski17 grudnia 20163 komentarze

TAK! 🙂

Tak się złożyło w tym roku, że grono Coraz Lepszych Przedsiębiorców wyróżniło web.lex i przyznało naszej firmie statuetkę Lidera Marketingu!

Podczas uroczystej Gali, po wręczeniu mi tej nagrody, miałem okazję do chwili refleksji i zadumy, którą to chwilę oczywiście wykorzystałem maksymalnie 🙂

O czym powiedziałem?

Przede wszystkim podziękowania Coraz Lepszej Firmie i Pawłowi Królakowi za pomoc w rozwoju web.lex oraz za wsparcie merytoryczne.

Podziękowałem też mojej Rodzinie, która musi znosić nie tylko moje oczywiste zalety, ale też radzić sobie z licznymi wadami 🙂

Podziękowałem mojemu zespołowi, pracownikom, współpracownikom oraz wszystkim innym osobom, które pomagają mi realizować moje marzenia. Bez nich byłbym jak dyrygent bez orkiestry.

Na koniec wyraziłem wdzięczność naszym klientom – autorom najlepszych na świecie prawniczych blogów, bez których oczywiście nie tylko nie byłoby web.lex, ale też ja sam  wciąż grzałbym krzesło biurowe na 14 piętrze pewnej korporacji udając, że jeszcze żyję…

A zatem mam komu i mam za co dziękować…

Następnie opowiedziałem o historii web.lex – jak to wszystko się zaczęło, jak jest obecnie i jakie mamy plany na najbliższy rok. 

Na koniec opowiedziałem, jaka strategia marketingowa stoi za naszym sukcesem.

A jaka stoi?

Napiszę osobno 🙂

=======

To był wspaniały wieczór:


Oprócz web.lex statuetki otrzymali:

jako Lider Zarządzania – Arkadiusz Łuszczki (Kartony24.eu)
Jako Lider Dynamicznego Rozwoju – Marcin Stawinoga (Zeus Komputery)

Serdecznie Panom GRATULUJĘ!

🙂

*****

Jest wiele czynników, które musisz wziąć pod uwagę, jeśli chcesz aby Twój blog prawniczy się dobrze pozycjonował w wynikach wyszukiwania. Niektóre są czysto techniczne – ale inne bardziej fundamentalne.

Jeśli chodzi o te fundamentalne, to jednym z najważniejszych jest … UWAGA … styl treści. O co chodzi? Dokładnie napisałem o tym w Pamiętniku Adwokata.

A co, jeśli chodzi o czynniki techniczne?

Właśnie sobie zdałem sprawę z tego, że w Pamiętniku Adwokata nie za wiele jest na ten temat treści. Cóż … w drugim wydaniu będę musiał dopisać właściwy rozdział. Natomiast już teraz mogę Ci powiedzieć, że bez wątpienia to, co poprawia SEO blog prawniczego to …

wewnętrzne linki.

Wewnętrzne, czyli jakie?

Takie, które prowadzą do innych artykułów w blogu, a nie na zewnątrz bloga.

Dlaczego to ma wpływ na pozycję bloga w wynikach wyszukiwania?

Po pierwsze dlatego, że Google docenia strony, czy artykuły, które w ogóle linki zawierają. I jednocześnie powodują, że internet jest siecią powiązanych ze sobą witryn.

Po drugie, że link powoduje, iż ludzie czytają w blogu więcej, a tym samym spędzają na nim więcej czasu. W efekcie Google jest przekonane, że to jest wartościowy blog i tym samym podnosi jego pozycję w rankingu.

Tak więc bez dwóch zdań linki do przeszłych artykułów (ale też i do tych przyszłych) warto w blogowych artykułach zamieszczać.

Jak?

Możesz zacząć artykuł w swoim blogu akapitem z takim linkiem. Na przykład możesz to zrobić tak:

Poprzednim razem napisałem o tym, jak web.lex zmienia świat, a dziś pomyślałem, że warto napisać o tym, w jaki sposób można sprawić, aby tekst w blogu pozycjonował się znacznie lepiej w wynikach wyszukiwania. 

Albo inaczej 🙂