Właśnie rozpocząłem III Rozdział Pamiętnika Adwokata, dotyczący Strategii bloga prawniczego. W końcu jakieś… konkrety 🙂
Strategia jest jak mapa, wskazówki mówiące o tym, gdzie jest Twój cel i jak się do niego dostać.
Po dość obszernym wstępie zacząłem o celach bloga prawniczego:
1. Cele strategiczne
Oczywiście: zawsze koniec końców chodzi o pieniądze. Ale powiedzieć, że celem prowadzenia bloga w kancelarii jest więcej pieniędzy, to jak powiedzieć, że celem dzisiejszego obiadu jest to, żeby dożyć swojego ostatniego dnia. A tymczasem celem zjedzenia smacznego posiłku może być dostarczenie swojemu organizmowi składników odżywczych. Zatem tak: celem prowadzenia bloga jest większa ilość pieniędzy i klientów w kancelarii, ale są to cele pośrednie. Celem bezpośrednim może być coś innego. Co?
Zanim Ci na to pytanie odpowiem chciałbym powiedzieć Ci, dlaczego celem bezpośrednim bloga nie są pieniądze i dlaczego zrozumienie tego jest takie ważne.
Wiesz… mam coraz częściej taką oto refleksję…
Kiedy powstawały pierwsze blogi prawnicze Kasi Przyborowskiej, Karola Sienkiewicza, Błażeja Sarzalskiego, Ani Tarczyńskiej, Agnieszki Swaczyny, czy Kaliny Jarosławskiej, to były czasy, kiedy blog prawniczy był jeszcze bajką o żelaznym wilku. A to byli ludzie, którzy już wtedy widzieli przyszłość taką, jaka jest dziś. To jest po prostu – parafrazując wieszcza – “inny sort Polaków”.
Mając tak szerokie horyzonty robi się pewne rzeczy inaczej. Nie dlatego, że dają zysk. Ale dlatego, że wnoszą coś do świata. I za tym dopiero idą potem pieniądze, a nie przed.
Dzisiaj blogi prawnicze coraz częściej stawiane są w kancelariach dlatego, że dają zysk. Że dały komuś wcześniej, to znaczy, że będzie tak w każdym przypadku.
Otóż nie będzie. Do tego trzeba być szalonym jak wspomniana szóstka. Tacy prawnicy-autorzy są i dzisiaj. Zresztą dobrze ich znam i wiem, jakie góry przenoszą. Jednak coraz częściej blog jest postrzegany jak maszynka do pieniędzy.
To jest jeden z powodów, dla których on – blog – nie będzie działał.
No… i o tym też wspomnę ofkors 🙂
Trzymaj się! 🙂















