Rafał Chmielewski

Jestem prawniczym blogerem od 2008 roku. Od 2009 roku prowadzę blog o e-marketingu prawniczym. Od tego czasu też kieruję web.lex - firmą konsultingową wdrażającą najlepsze na świecie blogi prawnicze w Polsce i za granicą.
[Więcej >>>]

W zeszły czwartek miałem prawdziwą przyjemność uczestniczenia w krakowskiej aukcji charytatywnej fundacji Między Niebem a Ziemią, podczas której licytowano między innymi zarówno Pamiętnik Adwokata, jak i wykonanie bloga prawniczego przez web.lex. Gośćmi aukcji byli głównie prawnicy oraz przedsiębiorcy.

Oczywiście była to okazja do rozmów, nawiązania kontaktów, itp. I w pewnym momencie jeden z moich rozmówców pyta mnie:

Panie Rafale, po co Panu aż tyle tych blogów?

Odpowiedź jest prosta, ale wcześniej może warto, abyś dowiedział się, ile tych blogów – powered by Chmielewski – w rzeczywistości istnieje! A trochę ich jest. Oto one – od najstarszego – Podwójne Opodatkowanie.pl:

Blog powstały w 2008 roku. Wciąż działa. Wciąż jest w nim ruch i wciąż ludzie piszą do mnie maile z prośbą o pomoc oraz kupują poradniki. Blog, na którym wiele się nauczyłem, ale tak naprawdę do porzucenia korporacji i zajęcia się zawodowo blogowaniem prawniczym zmotywował mnie ten blog – Abolicja.info:

Blog również powstały w roku 2008, ale w celu szerzenia idei abolicji podatkowej dla osób, które wówczas pracując za granicą nie rozliczały podatku w Polsce wbrew takiemu obowiązkowi. To był blog, który wiele zmienił w moim życiu. Wówczas poznałem na własnej skórze to, jak się możesz czuć, kiedy masz automatyczny duży dochód. Kiedy abolicja się skończyła, wróciłem do pierwszego bloga Podwójne Opodatkowanie.pl i zastosowałem w nim wszystko, czego nauczył mnie blog o abolicji. Wówczas też odszedłem z korporacji … cała historia zresztą opisana jest w Pamiętniku Adwokata.

Blog Podwójne Opodatkowanie.pl tak się rozhulał, że w pewnym momencie postanowiłem założyć Telewizję Podatkową.tv:

HAHAHA!!!! Śmieszne to było, ale weź pod uwagę, że był to rok 2009! Niczego wówczas nie wiedziałem na temat produkcji i nagrywania wideo. Nie wiedziałem też, że podatki nie będą moją przyszłością. Ważne jest to, że te nagrania uzmysłowiły mi pewien fakt. Taki, że chyba powinienem zmienić punkt zainteresowań 🙂 W kilka miesięcy po tym, w grudniu 2009 roku powstał pierwszy blog e-marketingowy dla prawników:

A w roku 2011 przeniosłem się na blog ten:

Ten blog e-marketignowy służył mi jak dotąd najdłużej. Bo aż do stycznia 2017 roku, kiedy to podjąłem decyzję o przenosinach na blog Pamiętnik Adwokata, który obecnie czytasz, a który tak naprawdę powstał kilka miesięcy wcześniej w celu promocji książki o tym samym tytule:

W tym klimacie zupełnie niedawno założyłem blog skierowany do prawników z zagranicy. Jego tytuł to Amazing Law Blog:

Od czasu do czasu zamieszczam tam kolejny artykuł, ale powiem Ci szczerze, że odzew mnie zaskakuje. Niebawem opiszę więcej na ten temat.

To nie są wszystkie blogi, jakie prowadzę, czy prowadziłem. Są jeszcze dwa. Jeden stary – bardzo stary, o tytule: Rafał Chmielewski.com:

Ten blog jest tak stary, że sam nie pamiętam, co w nim pisałem HAHAHA!!! Jakkolwiek może być tam coś ciekawego. Natomiast drugi blog, to blog powstały zupełnie niedawno, dla przedsiębiorców, pt.: Ja, przedsiębiorca:

Blog ten założyłem z potrzeby serca, aby podzielić się tym, czego się nauczyłem jako przedsiębiorca. A że jestem przekonany, że my – przedsiębiorcy – mamy realny wpływ na kształt świata, to tę ideę także przekazuję na jego łamach. Zachęcam Cię do zajrzenia do tego bloga!

Ile ich jest???

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8… 9!!!

WOW! Aż tyle? 🙂

Sam nie wiedziałem, że tyle w sieci jest moich blogów…

A odpowiadając na pytanie mojego rozmówcy – po co mi tyle blogów? Powodów jest kilka:

  1. powód najważniejszy jest taki, że każdy z tych blogów buduje moją markę i wizerunek. Niektóre bardziej, niektóre mniej. I w różnych kontekstach. W zakresie marketingu prawniczego (bloga prawniczego) czołową pozycję mają dwa blogi – marketingowy (ten biały) i ten, który czytasz. Ale swoją rolę odgrywa także marketingowy blog niebieski. W zakresie podatków międzynarodowych – bez wątpienia pierwsze skrzypce gra blog Podwójne Opodatkowanie.pl W blogach niezwykłe jest to, że wszystkie są ponadczasowe. Co to oznacza? Zobacz to wideo >>
  2. powód drugi – blogi te wzmacniają web.lex. Po prostu generują zyski. Każdy z nich. Niektóre mniej, innej bardziej, ale każdy ma w tym swój udział.
  3. powód trzeci – blog budują relację. Mam tutaj na myśli głównie blogi niemerytoryczne, jak Rafał Chmielewski.com oraz Ja, przedsiębiorca. Dzięki treściom w nich zawartym można mnie lepiej poznać, co wprost prowadzi do głębszej relacji.
  4. kolejny powód – edukacja oraz uzasadnienie mojej kompetencji oraz doświadczenia jakie mamy w web.lex. Mam tutaj na myśli głównie blog Podwójne Opodatkowanie.pl, który do dziś działa i do dziś generuje zyski mimo, że aktywnie go nie prowadzę, ale stanowi idealny przykład tego, jak blogi prawnicze działają w sensie ponadczasowości, masowości i transgraniczności.
  5. powód piąty – a dlaczego miałbym je skasować? Musisz wiedzieć, że dwa blogi, których tutaj nie wymieniłem, jednak skasowałem. Nie były mi potrzebne. A może nawet były w pewnym sensie dla mnie zagrożeniem – nie będę wchodził w szczegóły… Natomiast skoro wymienione wyżej blogi mi nie przeszkadzają, to niech sobie są.
  6. powód ostatni – blogi zakładam często z wyprzedzeniem kilkuletnim. Np. blog angielski ma promować web.lex ale nie teraz (chociaż już to robi), ale za jakiś czas.

A zatem po to mi jest tyle blogów.

Każdy z nich ma swój sens. Ważne jest to, że są. Kiedyś wprawiłem je w ruch i do dziś działają. Niektóre oczywiście prowadzę aktywnie, ale każdy z nich w końcu odejdzie do lamusa na rzecz następców. Taka jest kolej rzeczy.

Na zakończenie powiem Ci w sekrecie, że właśnie powstaje kolejny blog! Niebawem zdradzę więcej szczegółów…

A co zamiast bloga prawniczego?

Rafał Chmielewski25 listopada 2017Komentarze (0)

Spójrzmy prawdzie w oczy: nie da się wiecznie myśleć wyłącznie o kancelarii. A o prawniczym blogu tym bardziej. Czasem warto, a nawet dla zdrowia mentalnego – trzeba, wrzucić na luz. I sięgnąć po jakąś rozrywkę.

Najlepsza rozrywka to ruch. A co jeśli pada, wieje i wali piorunami? Albo co jeśli nawet na ruch nie masz już ochoty?

Zawsze możesz zabrać się za sprzątanie w domu! Na pewno coś tam znajdziesz do ułożenia, zmycia, starcia, uporządkowania, zaplanowania, itd. 😉 Albo możesz obejrzeć coś fajnego na Netflix. Albo poczytać.

Co?

Kto co lubi. Ja na przykład ostatnio poczytuję Przekrój. Który – muszę to przyznać – w połączeniu z Netflix zabiera mi ostatnio chyba za wiele czasu 😉 Ale jedno i drugie jest idealną rozrywką na długie wieczory. Te, które właśnie nastały.

Jest jednak jeszcze jedna opcja. Bo czasem możesz mieć poczucie, że jednak te rozrywki zajmują Ci za dużo czasu… Znasz to uczucie lekkiego poczucia winy? HAHAHA!!! Wtedy pozostaje do poczytania coś między Przekrojem a komentarzem do KPC. No, może bliżej Przekroju, ale w klimacie prawniczym:

PRAWNICY KOCHAJĄ INACZEJ

A więc portal lifestylowy dla prawników, prawniczek i prawniczątek (rodzaj nijaki – nie wiem, czy poprawnie). Czego możesz się z niego dowiedzieć? No na przykład, że na długi zimowy wieczór można do lektury Przekroju założyć coś z kaszmiru. Albo dlaczego warto obejrzeć serial Absentia, w którym rzekomo trupów jest więcej niż grzybów w lasach tej jesieni. Możesz także się dowiedzieć co czytać, gdzie jeść, gdzie pić (kawę), albo jak wygrać profesjonalną sesję zdjęciową, tudzież jak powinna wyglądać pani prokurator. Artykułów jest sporo, nie są długie, napisane z typowym zespołowi redakcyjnemu humorem i odrobiną ironii.

A na koniec możesz także iść na zakupy! Kubek, bluza z kapturem, poduszka … idealne jako dodatki do lektury portalu na długi jesienny wieczór.

A czy prawnicy kochają inaczej? 

Bo ja wiem… Wydaje mi się, że i tak, i nie – jak to w życiu 😉 Tak, bo jesteśmy bardziej świadomi konsekwencji. Nie, bo emocje to emocje. A te rodzą się z reguły wbrew naszej woli. Ważne, że “życie nie kończy się na prawie”. 🙂

 

Tak, tak! Na serio!

Skąd to wiem?

Ano z bloga Katarzyny Solgi o tym, Jak prowadzić kancelarię >> Kasia właśnie zamieściła w swoim blogu kilka nieznanych szerzej sposobów na pozyskanie dodatkowych punktów szkoleniowych radcy prawnego czy adwokata.

Wśród tych sposobów są wywiady, podcasty, artykuły, ale także BLOGI! Okazuje się bowiem, że…

taka publikacja to świetny sposób na zdobycie punktów. Lepszy, niż szkolenie. Zajmujący zdecydowanie mniej czasu. Przede wszystkim jednak, jest to sposób, który pozostawia po Tobie trwały ślad w sieci, pomaga budować wizerunek eksperta i często zdobywa klientów dla kancelarii.

Najlepiej oczywiście mieć własny blog. To rozwiązuje problem punktów skutecznie i raz na zawsze, niejako przy okazji. Celem bloga nie jest przecież zdobywanie punktów, tylko zdobywanie klientów. Punkty to tylko dodatkowy, przyjemny bonus.

Tyle Kasia Solga na temat punktów za bloga (nawet fajnie brzmi: “Punkty za bloga” ;-))

A więc jeśli brakuje Ci punktów szkoleniowych, to do końca roku załóż bloga i napisz kilka artykułów! Proste! A do tego jeszcze będziesz miał narzędzie wzmacniające wizerunek i markę kancelarii. Same korzyści!

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Jak prowadzić kancelarię prawną, Katarzyna Solga

Dlaczego warto lecieć z web.lex

Rafał Chmielewski17 listopada 20172 komentarze

Mówiąc wprost: jeśli prowadzisz swojego bloga samodzielnie – masz spory problem z ruchem, z widzialnością tego bloga w wyszukiwarkach, z niedostateczną ilością odwiedzin. Być może nawet tego nie wiesz, gdyż nie masz porównania do innych blogów. Powiem więcej! Sytuacja się zmienia – treści jest coraz więcej i będzie jej jeszcze więcej, zatem stale rośnie konkurencja dla Twojego bloga, co na pewno już wpływa na jego popularność i negatywnie na budowę marki Twojej kancelarii.

Co się dzieje, kiedy Twój blog znajduje się w Grupie web.lex? I ma profesjonalne wsparcie?

Napisałem o tym kiedyś, co się dzieje, kiedy blogiem zaczyna opiekować się web.lex. Ruch w takim blogu skacze od razu w górę: ZOBACZ TEN ARTYKUŁ TUTAJ >>

A wczoraj w naszej Grupie zakończyliśmy tydzień rekomendacji. W ramach wspólnej zabawy przez tydzień polecaliśmy swoje blogi. Efekt jest taki, że każdy polecony blog zyskał dodatkowy ruch na bardzo długi czas. Zobacz wzrost ruchu w początkującym blogu i dojrzałym:


Tak samo, jak w realu warto się łączyć, tak samo w sieci współpraca jest najlepszym sposobem na budowę marki swojej kancelarii. Możesz sam tracić czas a efekt może być coraz gorszy. Albo może współdziałać i współpracować. Na przykład z 160 blogami prawniczymi w ramach Grupy web.lex.

*****

Zobacz, jak pomagamy kancelariom prawnym zdobywać świat za pomocą prawniczych blogów >>

A więc podsumowanie naszych poleceń i rekomendacji…

Pomysł na taką zabawę przyszedł mi do głowy już przy okazji Tygodnia Podsumowań w naszych blogach. Wtedy – przypomnę – ideą było stworzenie okazji do zamieszczenia linków wewnętrznych przy okazji podsumowania bloga. To było na przełomie maja i czerwca. Tamta zabawa spowodowała, że do głowy przyszedł mi wtedy Wielki Tydzień Miłosierdzia, czyli polecanie innych blogów. Pomysł wydał mi się interesujący, aczkolwiek do realizacji za kilka miesięcy.

W pewnym sensie nazwa, czyli Wielki Tydzień Miłosierdzia, nieco mnie drażniła i drażni do dziś. Ale nie zmieniłem jej. Nic lepszego do głowy mi nie przyszło. Dostałem jednak feedback taki, że z jednej strony przypomina ona okres Wielkiego Postu, ale z drugiej, że właśnie idealnie oddaje to, co opisuje. Niechże więc zostanie. Ponadto wielu z nas napisało mi, że zabawa jest genialnym pomysłem. Np. dziś Mikołaj Lech przysłał mi taką oto wiadomość: “Twój pomysł z Tygodniem Miłosierdzia jest fantastyczny. Raz, że wzmaga pozytywne relacje w grupie (każdy coś daje od siebie) a dwa, że to realnie wpływa na widoczność samych blogów.” Taki właśnie był cel.

Ogromnie ucieszyło mnie to, że tak wielu z nas wzięło udział w zabawie (dokładnie 33 osoby). W szczególności dziękuję Monice Markisz i Leszkowi Blochowi, którzy nie ograniczyli się do jednego postu, ale dzień w dzień polecali w tym okresie kolejny blog, czy blogi. Bez wątpienia przyczynili się do większego ruchu w blogach polecanych autorów.

W sumie 35 osób poleciły 47 blogów.

*****

Kto polecał blogi (od najlepszego – alfabetycznie):

  1. Leszek Bloch – 7 postów
  2. Monika Markisz – 6 postów
  3. Bartłomiej Barańczuk  – 2 posty
  4. Marcin Bartyński – 2 posty
  5. Adam Knopik – 2 posty
  6. Dorota Kuś – 2 posty
  7. Karolina Rokicka-Murszewska – 2 posty
  8. Mikołaj Otmianowski – 2 posty
  9. Łukasz Bąk – 1 post
  10. Magdalena Bojaryn – 1 post
  11. Jolanta Budzowska – 1 post
  12. Małgorzata Gach – 1 post
  13. Wojciech Jeliński – 1 post
  14. Gabriela Jędrys – 1 post
  15. Agata Kicińska – 1 post
  16. Natalia Klima-Piotrowska – 1 post
  17. Zbigniew Korsak – 1 post
  18. Marta Kosecka – 1 post
  19. Wojciech Kryczek – 1 post
  20. Maryla Kuna – 1 post
  21. Mikołaj Lech – 1 post
  22. Katarzyna Mrozowska – 1 post
  23. Oleg Nowiński – 1 post
  24. Wojciech Pietrasiewicz – 1 post
  25. Katarzyna Pluta – 1 post
  26. Andrij Popko – 1 post
  27. Błażej Sarzalski – 1 post
  28. Karol Sienkiewicz – 1 post
  29. Katarzyna Skowrońska – 1 post
  30. Wojciech Sowiński – 1 post
  31. Agnieszka Swaczyna – 1 post
  32. Adam Szurpicki – 1 post
  33. Grażyna Tomanek – 1 post
  34. Kamil Wasilewski – 1 post
  35. Małgorzata Woźniak – 1 post

*****

Jakie blogi były polecane i przez kogo (od najlepszego – alfabetycznie):

  1. Podatki dla prawnika6 poleceń (Magdalena Bojaryn, Małgorzata Gach, Błażej Sarzalski, Leszek Bloch, Dorota Kuś, Marcin Bartyński)
  2. Znaki Towarowe6 poleceń (Leszek Bloch, Magdalena Bojaryn, Adam Knopik, Łukasz Bąk, Katarzyna Skowrońska, Wojciech Kryczek)
  3. Jak podzielić się majątkiem2 polecenia (Monika Markisz, Leszek Bloch)
  4. Kara umowna2 polecenia (Monika Markisz, Bartłomiej Barańczuk)
  5. Leszek Bloch, po stronie wierzyciela2 polecenia (Monika Markisz, Zbigniew Korsak)
  6. Nie ma rozwodu w kościele2 polecenia (Agnieszka Swaczyna, Monika Markisz)
  7. Obywatel kontra ZUS2 polecenia (Grażyna Tomanek, Jolanta Budzowska)
  8. Pozew z faktury2 polecenia (Karol Sienkiewicz, Agata Kicińska)
  9. Prawo spadkowe w praktyce2 polecenia (Bartłomiej Barańczuk, Leszek Bloch)
  10. Prawo w transplantacji2 polecenia (Adam Szurpicki, Adam Knopik)
  11. Rejestracja sp. z o.o.2 polecenia (Andrij Popko, Monika Markisz)
  12. Spółka komandytowa2 polecenia (Leszek Bloch, Małgorzata Gach)
  13. Zagospodarowanie przestrzenne2 polecenia (Karolina Rokicka-Murszewska, Wojciech Sowiński)
  14. Blog o obrocie nieruchomościami – 1 polecenie (Mikołaj Lech)
  15. Blog o prawach pacjenta1 polecenie (Gabriela Jędrys)
  16. Blog o rozwodzie i separacji1 polecenie (Mikołaj Lech)
  17. Błąd przy porodzie1 polecenie (Gabriela Jędrys)
  18. Dochodzenie wierzytelności1 polecenie (Wojciech Jeliński)
  19. Dział spadku bez tajemnic1 polecenie (Katarzyna Pluta)
  20. Kreatywny blog lawyera1 polecenie (Wojciech Pietrasiewicz)
  21. Nowe prawo farmaceutyczne1 polecenie (Marcin Bartyński)
  22. Obniżenie wartości nieruchomości1 polecenie (Karolina Rokicka-Murszewska)
  23. Odszkodowania za błędy medyczne1 polecenie (Gabriela Jędrys)
  24. Podatki w spółkach1 polecenie (Monika Markisz)
  25. Pomyłka Lekarza1 polecenie (Gabriela Jędrys)
  26. Pozew o rozwód1 polecenie (Maryla Kuna)
  27. Prawa i obowiązki wykonawcy1 polecenie (Monika Markisz)
  28. Prawo autorskie1 polecenie (Wojciech Kryczek)
  29. Prawo autorskie a nowe technologie1 polecenie (Wojciech Kryczek)
  30. Prawo dla fitnessu – 1 polecenie (Marta Kosecka)
  31. Prawo i kielnia1 polecenie (Mikołaj Otmianowski)
  32. Prawo spadkowe w praktyce1 polecenie (Leszek Bloch)
  33. Prawo w administracji1 polecenie (Leszek Bloch)
  34. Prawo zamówień publicznych1 polecenie (Oleg Nowiński)
  35. Przepis na gastronomię1 polecenie (Kamil Wasilewski)
  36. Rejestracja spółki w Delaware1 polecenie (Andrij Popko)
  37. Spółka jawna bez tajemnic1 polecenie (Monika Markisz)
  38. Sprzedaż udziałów w spółce z o.o.1 polecenie (Małgorzata Gach)
  39. Stan prawny nieruchomości1 polecenie (Leszek Bloch)
  40. Tajemnica przedsiębiorstwa – 1 polecenie (Mikołaj Lech)
  41. Tato, masz prawo1 polecenie (Katarzyna Mrozowska)
  42. Umowa z deweloperem1 polecenie (Natalia Klima-Piotrowska)
  43. Upadłość i restrukturyzacja1 polecenie (Magdalena Bojaryn)
  44. Upadłość spółki z o.o.1 polecenie (Monika Markisz)
  45. Zachowek bez tajemnic1 polecenie (Małgorzata Woźniak)
  46. Zakończenie działalności1 polecenie (Monika Markisz)
  47. Zarządzanie kancelarią1 polecenie (Dorota Kuś)

*****

Przejrzyj tę listę powyżej. Być może nie masz świadomości, że ktoś polecił Twojego bloga! Warto w takiej sytuacji napisać drobny post polecający bloga Autora, który opowiedział swoim czytelnikom o Twoim blogu.

*****

Wzajemne polecanie blogów wpłynęło zdecydowanie pozytywnie na ruch w polecanych blogach. W niektórych mniej, w niektórych więcej, a niektóre miały w tym czasie rekordowe odwiedziny. W blogach mniej popularnych ruch przedstawiał się tak:

Natomiast w blogach o bardziej ugruntowanej pozycji wzrost był nieco mniejszy, ale także był widoczny:


*****

Jaka jest konkluzja?

Na pewno zabawę w polecanie i rekomendowanie warto powtarzać, gdyż pozytywnie wpływa ona nie tylko na ruch w blogach, ale też na wzajemne relacje 🙂

Na pewno także warto polecać inne blogi na codzień. Nie trzeba czekać cały rok na kolejną edycję Wielkiego Tygodnia Miłosierdzia 🙂

Ostatnia rzecz, na którą szczególnie chcę Tobie zwrócić uwagę – linki wstawione do naszych blogów będą teraz działały przez wieczność (a przynajmniej do momentu, w którym nie zostaną skasowane). Przez wiele lat, dzień pod dniu, będą teraz prowadziły ruch do blogów, jak też poprawią ich pozycjonowanie w Google. Do tego zamkną część ruchu internetowego w naszym kręgu. Wspaniale, prawda?

*****

Wszystkim osobom, które zaangażowały się w zabawę, serdecznie dziękuję! W szczególności, jak już wspomniałem, Monice Markisz i Leszkowi Blochowi! Natomiast szczerze gratuluję Mikołajowi Lechowi oraz – znowu – Monice Markisz rozpoznawalności i popularności ich blogów! 

Treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, proszę poniżej wprowadzić hasło:

Co daje blog prawniczy

Rafał Chmielewski27 października 20172 komentarze

Blog prawniczy– Gary, what is the ROI of social media? – zapytał klient.

What is the ROI of your mother? – odpowiedział, widoczny na zdjęciu po prawej, pytaniem na pytanie Gary Vaynerchuk.

Jeśli nie wiesz, co to jest ROI, to już wyjaśniam: to jest skrót od angielskiego “zwrot z inwestycji”. A te słowa padły podczas jednego z przemówień Garego kilka lat temu.

Chodzi o to, że nie można ustalić zwrotu z inwestycji w media społecznościowe co do złotówki, ale że on na pewno jest i to znacznie większy, niż możesz sobie wyobrazić i to obiektywnie ocenić. Jest jednakże rozłożony w czasie.

W każdym razie te słowa przyszły mi do głowy, kiedy odpisywałem jednemu z naszych web.lex’owych przyszłych klientów. Wątpliwość dotyczyła tego, ile można zarobić dzięki prawniczemu blogowi. A było to tak:

[Pan Adam] Ogólnie jestem już prawie zdecydowany. Chciałbym tylko tak orientacyjnie zapytać o jeszcze taką rzecz: zakładając, że będę miał bloga na web.lex’ie o przeciętnej liczbie odwiedzin, o przeciętnej tematyce itd. i zakładając, że zdobędę przeciętnych klientów, to ile na takim blogu mogę miesięcznie zarobić – tak mniej więcej. Przepraszam, jeśli pytanie jest głupie albo nie na miejscu, jednak lubię sobie wszystko policzyć matematycznie.

[Ja] Co do zysków z bloga … Panie Adamie, to jest to bardzo dobre pytanie… Proszę jednak nie patrzeć w ten sposób… Proszę spojrzeć zupełnie inaczej:

W 2009 roku w grudniu zacząłem prowadzenie tego bloga: e-marketingprawniczy.pl gdzie zacząłem pisać o prawniczym blogu i jego zaletach. Wiedziałem już wtedy o czym mówię, bo sam od dwóch lat prowadziłem www.podwojneopodatkowanie.pl i nie dość, że zarobiłem na nim kilkadziesiąt tys. to jeszcze stałem się czołowym konsultantem dla Gazety Prawej w zakresie podatków zagraniczych.

Więc wiedziałem o czym piszę w zakresie bloga prawniczego.  Ale przez 18 miesięcy tylko pisałem i pisałem i pisałem i nie działo się nic…. A dziś ten blog rozwinął nie tylko web.lex, nie tylko wspieramy setkę kancelarii, nie tylko zagraniczne kancelarie, nie tylko stworzył on kulturę promocji kancelarii prawnej za pomocą bloga, nie tylko daje utrzymanie mnie i mojej rodzinie, ale też wszystkim naszym pracownikom i ich rodzinom, ale też pomógł mi w rozwijać inne kierunki działalności. Bez tego bardzo prostego bloga nie byłoby nic z tego, o czym wspomniałem. Być może nie byłoby tak dobrych prawniczych blogów w PL.  Ten blog nadał sens memu życiu. Na serio Panie Adamie.

Przez 18. miesięcy miałem ochotę się poddać z sto razy. Ale blog to nie jest po prostu maszynka do pieniędzy, ale coś głębszego.

Moja rola teraz to wytłumaczyć działanie bloga prawniczego, który do nas dołącza i ustawić go tak, aby jak najszybciej dał zwrot z tej inwestycji. Czasem nie daje przez długi czas. A czasem bardzo szybko. Ale niejeden blog rozwinął niejedną kancelarię od ZERA do niemal ogólnopolskiej sławy (np.: prawowtransplantacji.pl). Pomogę Panu zrobić bloga takiego, aby dał Panu satysfakcję nie tylko finansową.

Tyle moja korespondencja z panem mecenasem.

Do bloga nie możesz podejść jak do maszynki, która ma Ci wygenerować 3 tys. miesięcznie, czy dwóch klientów w tym samym okresie. Zapytaj najlepszych blogerów prawników, czy zakładając swoje blogi myśleli o tym, jak szybko zarobią. Oczywiście, że zysk jest ważny. Jednak nie patrz na zysk w perspektywie roku, ale w perspektywie 50 lat. To nie znaczy, że blog ma się zwrócić po 50 latach, ale chodzi o podejście i strategię – buduj rzeczy długowieczne. Bo te są najtrwalsze, najsolidniejsze, najfajniejsze.

Zatem…

What is the ROI of your mother? The ROI of your mother is everything:





*****

Ćwicz, ćwicz, ćwicz usta

Rafał Chmielewski23 października 20172 komentarze

Pamiętasz mój artykuł, pt.: Dzień, dobry! Rafał Chmielewski mówi… ?

Pisałem tam o tym, że w większości przypadków zamiast wyraźnie się przedstawiać, mruczymy coś pod nosem.

Ostatnio natknąłem się na ćwiczenia aparatu mowy. Różne miny, dźwięki, masaż twarzy i inne takie tam ćwiczenia. Kiedy zabrałem się za nagrywanie historii web.lex (zobacz TUTAJ) miałem problem z wyraźną artykulacją głosek – kiedy jednak poćwiczyłem minutę swoją twarz, usta i język okazało się, że z łatwością mówiłem wyraźnie wszystko, co chciałem.

A zatem wcale nie jest złym pomysłem zacząć dzień od kilku prostych ćwiczeń aparatu mowy. Być może ta minuta co dziennie wpłynie na lepsze rozumienie Ciebie i na lepsze postrzeganie Twojej marki i marki Twojej kancelarii.

Może uda mi się nagrać te ćwiczenia albo nawet rozmowę z panią, u której te ćwiczenia widziałem.

Krótka historia web.lex

Rafał Chmielewski18 października 2017Komentarze (0)

Posłuchaj, skąd się wziął web.lex, czyli jak to się zaczęło oraz jaka czeka nas przyszłość.

O czym wspominam w trakcie nagrania:

 

Media społecznościowe w kancelarii prawnejInaczej: Czy era mediów społecznościowych się kiedyś skończy?

Jeszcze kilka lat temu popukałbym się w głowę słysząc takie pytanie. Jednak dziś bym tak nie zareagował…

Bez wątpienia media społecznościowe ukształtowały i kształtują dzisiaj to, co mamy i co widzimy dookoła. Można powiedzieć, że wpłynęły na nasz świat i to, jak w nim żyjemy.

Jednakże czy nasz zapał do ich wykorzystywania nie słabnie?

Nie wiem, ale czasem odnoszę takie wrażenie.

Bez wątpienia media społecznościowe to narzędzia do komunikacji. Jak telefon, czy poczta e-mail. Telefon wciąż jest w użyciu. Poczta e-mail także. Zapewne media społecznościowe też przetrwają. W moim przekonaniu jednak przestaniemy się nimi “rajcować”. Ot, po prostu przejdziemy nad nimi do porządku dziennego.

Zwyczajnie.

To samo na pewno też dotknie kancelarie prawne. Telefon dziś to podstawa. Zapewne niebawem wszelkie profile społecznościowe warto będzie mieć zaimplementowane w kancelarii. I dotyczy to także każdego z nas z osobna: tak jak wszyscy nosimy przy sobie telefony, tak będziemy zapewne wszyscy stale pod różnymi komunikatorami.

Tak, wiem że niektórzy z nas już są. Ja jestem. Ale mam na myśli to, że będziemy wszyscy. Tylko, że będzie to zupełnie normalne. Nic, nad czym trzeba się zastanawiać czy warto, czy może nie warto.