Rafał Chmielewski

Jestem prawniczym blogerem od 2008 roku. Od 2009 roku prowadzę blog o e-marketingu prawniczym. Od tego czasu też kieruję web.lex - firmą konsultingową wdrażającą najlepsze na świecie blogi prawnicze w Polsce i za granicą.
[Więcej >>>]

Jak zapewne wiesz, w najbliższy piątek będę gościem podczas konferencji Legal Market Day. W trakcie swojego 25-minutowego wykładu będę opowiadał o tym, jaki jest sekret…

skutecznego bloga prawniczego

Nie wiem, czy kiedykolwiek widziałeś mnie w takiej akcji, ale nie mam w zwyczaju przewijania slajdów i stanowienia miłego, ale jednak, tła na prezentacji. Zawsze uważałem, że najlepsza prezentacja to prezentacja bez prezentacji. Zatem moja prezentacja to tak naprawdę jeden skromny slajd. A w zasadzie tło dla mnie samego.

Blog prawniczy Ten sposób opowieści nakłada na mnie szereg ograniczeń. Głównym jest to, że po prostu muszę zapamiętać logiczny ciąg wypowiedzi, zapamiętać poszczególne punkty (kamienie milowe) przemówienia, a także muszę nauczyć się płynnie opowiadać to, co mam do powiedzenia. To wszystko wymaga przygotowania, a w tym – co ważne dla dalszego “wywodu” – kilkukrotnego powtórzenia materiału.

Podczas takiego głośnego powtarzania same z siebie zazwyczaj do głowy przychodzą mi najróżniejsze przemyślenia. Np. zaczynam sobie uświadamiać pewne istotne kwestie, z których nie zdawałem sobie sprawy wcześniej. A tym razem zrozumiałem pewien istotny fakt: wyzwaniem content marketingu jest dzisiaj nie to, jak zwrócić na siebie uwagę, ale to…

jak tę uwagę utrzymać

Content marketing to nic innego jak operowanie treścią, aby pokazać swoje doświadczenie, wiedzę, kompetencje i efekty swoich działań. Z tego powodu, że obecnie tworzenie treści jest proste (a więc tanie), platformy do publikacji są powszechne (a więc tanie) oraz dostęp do odbiorcy jest łatwy (a więc tani), każdy kto może korzysta z tej formy promocji. Zachęcają do tego wszelkiej maści agencje marketingowe i PR, ale bez wątpienia idealnie wpisuje się to w istotę i charakter działania kancelarii prawnej.

Z tego właśnie, między innymi, powodu kancelarie tworzą treści oraz zakładają prawnicze blogi, których jest coraz więcej i będzie bez wątpienia jeszcze więcej. Tak samo treści jest coraz więcej i oczywiście będzie jeszcze więcej. A zatem content marketing w naszej branży, chociaż najbardziej zasadny, mający najwięcej sensu, najbardziej pożyteczny ma właśnie tą jedną wadę:

tonie w oceanie tej samej, takiej samej, podobnej treści

Tonie, a więc trudno ją znaleźć. Albo inaczej – trudno dotrzeć z nią do odbiorcy, czyli do potencjalnego klienta. Tworzenie dla samego tworzenia mija się z celem. Prowadzenie bloga prawniczego dla samego prowadzenia bloga jest stratą czasu, a więc stratą pieniędzy. Po co zatem poświęcać się produkcji treści, skoro nikt jej nie dostrzeże w gąszczu tych samych drzew? Wydaje się logiczne prawda?

To jednak tylko pozór. To nie jest to prawda! Rzeczywistość jest diametralnie inna – Dlaczego?

Paradoksalnie, pomimo tego oceanu zwrócić na siebie uwagę jest łatwo! Pomimo gąszczu tej samej streści dotarcie do odbiorcy jest stosunkowo proste. Wystarczy chociażby to … że zapłacisz odpowiednio dużo za reklamę w wynikach wyszukiwania albo „krzykniesz” w jakiś inny sposób.

Proste? Banalne…

Zwrócenie na siebie uwagi nie jest dzisiaj wyzwaniem. Wyzwanie w content marketingu, promocji kancelarii prawnej opartej o treść, leży zupełnie gdzie indziej. Otóż wyzwaniem tym na dzień dzisiejszy jest …

umiejętność utrzymania uwagi

Umiejętność utrzymania uwagi odbiorcy, czytelnika, klienta, potencjalnego klienta, potencjalnego pracownika, itd. Tutaj dzisiaj leży klucz do powodzenia strategii marketingowej. Tutaj dzisiaj leży klucz do powodzenia strategii promocyjnej kancelarii prawnej. Pytanie brzmi: jak utrzymać uwagę odbiorcy treści, skoro ma on wybór w oceanie tej samej treści i z tego wyboru korzysta?

Jak to zrobić?

Odpowiedź jest znana od dawna i najlepsi autorzy blogów prawniczych wiedzą co i jak trzeba zrobić – co i jak napisać – co i jak opowiedzieć.

Powiem więcej – w tym tkwi kolejny paradoks! Bowiem umiejętność utrzymania uwagi wzmacnia potencjał w zakresie… zwrócenia na siebie tej uwagi! A więc im lepiej jestem w stanie uwagę utrzymać, tym lepiej zwracam na siebie uwagę. Innymi słowy mówiąc, im więcej czasu w moim blogu spędzają moi czytelnicy, tym ich liczba się zwiększa. Dwa w jednym – wash and go.

Jak to się dzieje?

To dzięki wyszukiwarkom, które wyżej pokazują wartościowe witryny. Wartościowe, czyli takie, w których – między innymi – czytelnicy spędzają więcej czasu.

Możesz pomyśleć teraz sobie tak: Ok, Rafał, to ja zapłacę za reklamę w wyszukiwarce i mój blog będzie wyżej niż blog kancelarii, która jest w stanie dłużej uwagę utrzymać. 

Nic to nie da. Bo możesz mieć milionowy ruch w swoim blogu, jednak kluczem nie jest ruch. Kluczem jest utrzymanie uwagi. Dlaczego? Bo utrzymując uwagę czytelnika możesz z nią zrobić wiele rzeczy, a przede wszystkim możesz nawiązać relację i skłonić do skorzystania z Twojej usługi. To jest tym bardziej istotne im więcej kancelarii chce jedynie zwracać na siebie uwagę. A kiedy wszyscy krzyczą, to nie słychać nikogo.

*****

Na pewno spodoba Ci się jeszcze artykuł o tym, jak możesz wykorzystać zwykły autoresponder do marketingu Twojej kancelarii prawnej >>

*****

Rafał ChmielewskiTak, tak … będę opowiadał o relacji. Nie wyssane z palca wiadomości farmazony, ale fakty i wyniki doświadczeń. Tyle w części oficjalnej.

Bo nieoficjalnie to ja będę miał przyjemność wypić z Tobą kawę i pogadać chwilę.

Zapowiada się fajnie!

Nigdy na Legal Market Day nie byłem. Ponoć bywa bardzo sympatycznie. Zapraszam!

Moje wystąpienie zaczyna się o godz. 12. i będzie trwało 25 minut. Z zegarkiem w ręku 😉

Będziesz? 02 marca w Centrum Nauki Kopernik w Stolicy.

Ostatnie miejscówki znajdziesz tutaj >>

🙂

======

Nagranie mojego przemówienia znajdziesz tutaj:

Legal Market Day

… natomiast pozostałe przemówienia na innych konferencjach znajdziesz tutaj >>

Kupiłem sobie młotek.

Tak – młotek.

Taki… wiesz: z drewnianą rączką. Jeśli śliczny. Ciężki i wydaje się solidny.

Będzie … idealnie wbijał gwoździe w ściany mojego domu, żeby … wisiały w nim piękne obrazy, żebym … się w nim dobrze czuł.

Kupiłem też blog prawniczy.

Tak – blog.

Taki… wiesz: jak kancelaria, która ma siedzibę po drugiej stronie ulicy. Nie chcę być gorszy.

*****

Kupiłem sobie młotek.

Tak – młotek.

Taki… wiesz: z drewnianą rączką. Jeśli śliczny. Ciężki i wydaje się solidny.

Będzie … idealnie wbijał gwoździe w ściany mojego domu, żeby … wisiały w nim piękne obrazy, żebym … się w nim dobrze czuł.

Kupiłem też blog prawniczy. 

Tak – blog.

Taki… wiesz: ładny, z moim zdjęciem, żeby … pomógł mi dotrzeć do ludzi, do których nie mam dostępu na co dzień, żebyśmy… mogli się poznać, żeby mogli zobaczyć co wiem i że naprawdę mogę im pomóc, żebym… mógł robić jeszcze więcej tego, co lubię najbardziej.

by Rafał Chmielewski

PS.: Zachęcam Cię do pobrania fragmentu Pamiętnika Adwokata na temat ustalania specjalizacji bloga prawniczego w kancelarii prawnej. Proces ustalania specjalizacji bloga jest podstawową kwestią, która jeśli nie zostania potraktowana z należytą starannością na samym początku jeszcze przed zaprojektowaniem bloga, na pewno spowoduje efekt w postaci straty Twojego czasu i Twoich pieniędzy.

Treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, proszę poniżej wprowadzić hasło:

Mój Drogi Czytelniku… świat jest ostatnio zakręcony coraz bardziej. Coraz częściej potrzebujemy fachowej wiedzy i wsparcia ludzi, z którymi jeszcze kilka lat temu wcale nie byłoby nam po drodze. Stąd liczne konferencje dotyczące m.in. bezpieczeństwa danych, bezpieczeństwa obiegu dokumentów i ogólnie rzecz biorąc – zarządzania kancelarią prawną.

I właśnie na jedną z takich konferencji chcę Ciebie zaprosić. Oto oficjalne zaproszenie (wstęp jest bezpłatny):

Szanowni Państwo,

w imieniu własnym, jak i Partnerów konferencji pragnę serdecznie zaprosić Państwa do bezpłatnego udziału w konferencji Nowoczesna kancelaria i dział prawny – bezpieczeństwo danych, obieg dokumentów i zarządzanie sprawami”, która odbędzie się 30 stycznia 2018 r. w Warszawie.

Podczas wydarzenia nasi eksperci:

  • przedstawią skuteczne rozwiązania usprawniające proces obsługi klienta,
  • wyjaśnią w jaki sposób konkurują ze sobą kancelarie prawne,
  • opowiedzą o najczęściej popełnianych błędach w tworzeniu koncepcji promocji marki kancelarii prawnej i skutecznie unikać ich w przyszłości.

Partner Brązowy:  Foresight Sp. z o.o.
Partnerzy konferencji: ChromeCRM Sp. z o.o., Naveo Sowiński i Sęk sp. j., KAMBIT Sp z o.o., Advisor, HEUTHES;


Zarejestruj się >>>

Podczas konferencji wystąpią między innymi:

Nowoczesne narzędzia oceny kompetencji sprzedażowych prawników – dr hab. Ryszard Sowiński – Prof. WSB, wspólnik Naveo Sowiński i Sęk sp. j.

Jak stworzyć koncepcję promocji marki kancelarii prawnej i zaangażować pracowników w jej realizację?​ – Joanna Lazer – Adwokat, Lazer & Hudziak Adwokaci i Radcowie Prawni S.K.A.

Ochrona, kontrola i monitoring cyfrowych danych. Rosnąca świadomość konieczności ochrony danych i wyzwania związane z ich wyciekami w kancelariach​ – Katarzyna Abramowicz – Radca prawny, założycielka serwisów specprawnik.pl i specfile.pl

Automatyzacja Procesów Dla Kancelarii Prawniczych – Tomasz Gradzik – Dyrektor Handlowy, FORESIGHT Sp. z o.o.

Zarządzanie obiegami dokumentów w kancelariach prawniczych na przykładzie ISOF-WORKFLOW – Marek Paszkowski – Zastępca Dyrektora Handlowego HEUTHES sp. z o.o.

Efekt wdrożenia systemu do zarządzania w Kancelarii Prawnej​ – Sebastian Zieliński – Prezes, Kambit Sp. z o.o.

– Temat w trakcie opracowywania – Katarzyna Przyborowska –
Radca prawny, Kancelaria LEGE ARTISo

– Temat w trakcie opracowywania – Agnieszka Pietrzak – Adwokat, Kancelaria Adwokacka APDK

Do bezpłatnego udziału zapraszamy:
– partnerów zarządzająych / dyrektorów i kierowników działów prawnych i kancelarii;
– radców prawnych, prawników, adwokatów;
– osoby zajmujące się zarządzaniem dokumentacją prawną, procesami biznesowymi, kadrami, finansami;

Warunki udziału:
Uczestnictwo w konferencji jest CAŁKOWICIE BEZPŁATNE dla ww. osób.
Wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy>>>
Zapewniamy materiały konferencyjne, przerwy kawowe, dostęp do prezentacji.


Kontakt z organizatorem:

Klaudia Moskała
Koordynator Projektu

tel. +48 720 911 820
fax. +48 22 244 25 37
e-mail: klaudia.moskala@successpoint.pl

*****

Dzierżawa bloga prawniczego

Rafał Chmielewski22 stycznia 20183 komentarze

HUH! Ki diabeł! 😉

Słuchałem ostatnio przy domowych porządkach jedynej sensownej obecnie stacji radiowej (tak, to TOK.fm), w której to wypowiadała się pewna młoda kobieta (dziewczyna w zasadzie) o swoim nowym biznesie.

Biznes ten polega na wypożyczaniu ubrań. Po prostu. Nie wiem, czy to pomysł na wagę złota, czy nie. Natomiast zastanowiły mnie jej słowa, z którymi zgodzić się chyba muszę. Otóż w pewnej chwili powiedziała ona tak:

Dziś wiele rzeczy coraz częściej pożyczamy. Coraz rzadziej kupujemy na własność. Samochody, rowery, skutery, mieszkania, domy, marki… Dlaczego zatem nie mielibyśmy pożyczać ubrań?

Cóż .. nie było to odkrycie na miarę odkrycia Ameryki czy wynalezienia koła. Od dawna przecież trąbi o tym Elon Musk (akurat w kontekście wypożyczania samochodów – na razie o wypożyczaniu rakiet Elon milczy ;-)). Ale te słowa mnie uderzyły w szczególny sposób, gdyż uświadomiłem sobie pewien – kurde – oczywisty fakt!!!

PRZECIEŻ BLOG PRAWNICZY RÓWNIEŻ MOŻE BYĆ PRZEDMIOTEM DZIERŻAWY!

Prawda, że może? Że to jest oczywiste? Czy nie warto się nad tą ideą głębiej zastanowić?

Kto może dzierżawić prawniczy blog?

Kancelaria prawna. Kiedy? Kiedy nie ma czasu na budowę własnego bloga i chce mieć gotowy blog z treścią za pięć minut. Nie musi kupować za tysiące – może wydzierżawić w zamian za jakiś dzierżawny czynsz. Stały albo uzależniony od ruchu w blogu, albo od liczby wejść na stronę WWW. Na pewno możliwości rozliczeń jest sporo.

Kto jeszcze może pożądać takiego bloga? Agencja marketingowa czy PRowa. Dla swoich klientów – kancelarii prawnych. Nie musi budować własnego kontentu przez lata. Jest gotowy i czeka. To proste.

Umowa dzierżawy z reguły jest umową okresową, zatem kiedyś się skończy i blog może przejść w ręce nowego podmiotu, podczas kiedy własność zostaje zawsze w rękach właściciela.

W tym systemie korzystają wszyscy – właściciel bloga (często jego autor) oraz dzierżawcy (mają tanią treść, lepsze pozycjonowanie strony WWW, budowę marki kancelarii od zaraz).

A więc jeśli jesteś autorem bloga i może nie bardzo chcesz go już prowadzić, zamiast go usuwać pomyśl nad tym, aby go wypożyczać tym, którzy o takim blogu prawniczym marzą.

Fajne?

HAHAHA!!! Nie wiem! To tylko idea, ale może to również jest najbliższa przyszłość. Kto wie…

*****

Kiedy rozmawiałem o tym z pewnym autorem bloga prawniczego, który w web.lex wspieramy, odparł, że on by swojego bloga chętnie wydzierżawił. Blog dotyczy spółki kapitałowej. Jeśli jesteś zainteresowany – daj mi znać, to Cię skontaktuję! Może się dogadacie? 🙂

Jak w zeszłym roku, tak i w tym wystawiłem na aukcje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy “Pamiętnik Adwokata”. Cena początkowa wynosi jedynie 10 pln [regularna – 59 pln]. Koszt wysyłki jest oczywiście po mojej stronie.

Aukcje [z wyjątkiem jednej, która kończy się za 3 dni] kończą się za siedem dni – ZOBACZ i LICYTUJ!

*****

Zapraszam i zachęcam Cię do licytacji! Nawet jeśli masz już swój egzemplarz Pamiętnika Adwokata, to możesz wylicytować drugi z moim autografem. A ten obecny możesz wtedy przekazać komuś, kogo kochasz najbardziej! ?

Przyłącz się do zmiany Świata na lepszy! 🙂

Rafał 🙂

web.lex przenosi się do Nowego Jorku

Rafał Chmielewski09 grudnia 20174 komentarze

Siedzę teraz i czekam na lot do Nowego Jorku. Mam jeszcze całą godzinę do wejścia na pokład. Na lotnisko JFK dostarczy mnie Dreamliner LOTu.

Nie jadę prywatnie – jadę na zaproszenie nowojorskiej kancelarii prawnej, która chce ze mną porozmawiać na temat tego, co web.lex ma do zaoferowania. Tamtejsi adwokaci chcą się dowiedzieć, jak możemy im pomóc w rozwoju ich, właśnie organizującej się, kancelarii.

Kiedy osiem lat temu rodził się web.lex nawet nie marzyłem o tym, że będziemy wspierali zagraniczne kancelarie prawne. Wtedy wystarczyło tylko to, abyśmy mogli pomagać kancelariom polskim. Początek był bardzo trudny. Pomimo promocji, licznych spotkań, blogowania przez okrągły rok, a nawet dłużej, od powołania web.lex do życia, nie działo się absolutnie nic. Nie było osoby wokół mnie, która by powiedziała – Rafał, dasz radę. To był niezwykle trudny okres.

Dzisiaj na bieżąco wspieramy 100 kancelarii i ich 160 blogów prawniczych. Co miesiąc dochodzą kolejne do naszej zaszczytnej Grupy. Wspieramy także 4 kancelarie zagraniczne z Londynu, Wiednia, Kijowa i Niemiec. A być może teraz nawiążemy współpracę dodatkowo z kancelarią z Nowego Jorku.

Nigdy nie marzyłem o tym, aby web.lex sięgał gwiazd. Na początku marzyłem jedynie o tym, aby nauczyć polskie kancelarie prawne promocji za pomocą prawniczego bloga. Natomiast od zawsze marzyłem o Świecie wolnym, spokojnym, bezpiecznym, dobrym i szczęśliwym. To drugie marzenie niekoniecznie się spełnia, jak dobrze wiesz, ale zapewne ma wpływ na całe moje życie – także na web.lex.

Wracam za tydzień.

A od nowego roku szykuje się kilka istotnych zmian w web.lex i w ogóle w całej naszej organizacji. O wszystkim na pewno się dowiesz 🙂

Mój Drogi Przyjacielu, życzę Ci dużo radości i szczęścia dzisiaj, jutro i przez całe życie!

Rafał 🙂

Najpopularniejszy blog prawniczy

Rafał Chmielewski07 grudnia 20174 komentarze

Jaki jest najpopularniejszy blog prawniczy?

Trudno powiedzieć z całą pewnością. Nikt żadnej analizy w Polsce nie robi, poza web.lex, gdzie mamy dostęp do statystyk wszystkich 160 blogów prawniczych, które z dumą wspieramy w rozwoju.

Jednak warto zauważyć, że statystyki (czyli popularność) to nie jest jedyne kryterium, które decyduje o tym, czy można o blogu prawniczym powiedzieć, że jest tym najlepszym. Dużo ważniejsze jest przecież to, czy blog działa biznesowo. A zatem, mówiąc wprost, czy daje zarobić. Wtedy nawet najgorsze statystyki są nieistotne. Co więcej, opieranie się wyłącznie na statystykach jest kryterium nieuczciwym, gdyż blogi prawnicze mają z natury rzeczy różną popularność, która zależy nie od mistrzostwa (chociaż też) jego autora, ale od liczebności grupy docelowej, do której jest skierowany.

Tak naprawdę nie jest proste ustalenie obiektywnych kryteriów, które by pomogły ustalić, że ten, czy ten blog jest najlepszy. W lipcu 2013 roku portal prawniczy Polski Prawnik zorganizował konkurs na najlepszy prawniczy blog. Wtedy najlepszymi blogami były blogi z naszej Grupy web.lex [zobacz notkę informacyjną]. Myślę, że gdyby dzisiaj ktoś zorganizował taki konkurs, konkurencja byłaby znacznie silniejsza, jednak jestem przekonany, że wciąż blogi z naszej Grupy byłyby uznane za jedne z najlepszych.

No ale… mówimy o najpopularniejszym blogu, a nie najlepszym… Czyli takim, który ma najwyższe statystyki.

Jak wspomniałem, nie znam statystyk wszystkich blogów prawniczych, a tylko te, które wspieramy w web.lex. Jak w tych blogach kształtują się statystyki? Dokładnych danych z konkretnych blogów podać Ci nie mogę, ale mogę podać pewne wartości.

I tak na przykład blog rozwodowy jeśli ma 1000 odsłon na dobę to jest to dobry ruch. Blog spadkowy – do 2000 odsłon, chociaż może być nawet dwa razy więcej w niektórych dniach. Blogi spółkowe – 300 odsłon do 500 na dobę jest całkiem ok. Blogi podatkowe – 500 i więcej. Blogi z zakresu prawa pracy – około 1000 odsłon na dobę, a blogi karne – 600 plus. Blog nieruchomościowy – 300 do nawet 800 odsłon na dobę. Blogi medyczne – 200 plus.

Dodam jeszcze, że między blogami istnieją ogromne różnice w statystykach. Same blogi spółkowe będą miały totalnie inny ruch w zależności do tego, jakiej formy prawnej dany blog dotyczy. Zupełnie inaczej będą się przedstawiały statystyki bloga o sp. z o.o. a inaczej bloga o spółce jawnej. To jest oczywiste. Podobnie jest z rozwodami: blog o rozwodzie będzie miał innych ruch niż blog dotyczący pozwu o rozwód.

Weź też pod uwagę to, że – jak wspomniałem powyżej – blog z większym ruchem wcale nie musi być lepszy biznesowo. Ruch nie przekłada się wprost na zysk. Przykład? Proszę bardzo. Zobacz te statystyki:

Blog prawniczy

Jak widzisz, wcale nie są duże. To są statystyki mojego poprzedniego bloga E-marketingPrawniczy.pl. Ale pomimo tych dość nielicznych statystyk blog ten zbudował cały web.lex, dawał i daje do dziś utrzymanie mnie i mojej rodzinie, naszym pracownikom i ich rodzinom, a także współpracownikom. Ten skromny blog zbudował kulturę promocji kancelarii prawnej za pomocą bloga prawniczego w tej części świata. Do tego dał masę różnorakich możliwości oraz doprowadził do powstania dalszych planów i projektów (pisałem o tym kilka tygodni temu).

A zatem, chociaż statystyki są ważne, to nie decydują o sukcesie. Najpopularniejszy blog prawniczy wcale nie będzie tym najlepszym.

Treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, proszę poniżej wprowadzić hasło: