Rafał Chmielewski

Jestem prawniczym blogerem od 2008 roku. Od 2009 roku prowadzę blog o e-marketingu prawniczym. Od tego czasu też kieruję web.lex - firmą konsultingową wdrażającą najlepsze na świecie blogi prawnicze w Polsce i za granicą.
[Więcej >>>]

Dziś po raz setny może usłyszałem, że Pamiętnik Adwokata jest świetny. Że się dobrze czyta i w ogóle – niemal książka do poduszki 😉

Wiesz, jaki jest sekret stworzenia dobrej książki?

Oto on – przeczytaj uważnie:

  1. pisz komunikatywnie – co to znaczy? Po prostu pisz tak, jak mówisz. Zwyczajnie. Nie sil się na sztuczności i mylnie pojmowany profesjonalizm. To jest proste – tak jak mówię, tak samo piszę. Nie ma w tym żadnej tajemnicy.
  2. elementem komunikatywności jest storytelling – czyli opowiadanie historii. W Pamiętniku Adwokata każdy z rozdziałów starałem się rozpocząć jakąś historią. A że z kilkuletniej praktyki mam tych historii cały worek, to spokojnie rozpoczynając każdy z rozdziałów mogłem okrasić jakimś wątkiem historycznym. Historie łatwo się czyta. Opowieści są wciągające. Dlatego ich użyłem przy tworzeniu Pamiętnika Adwokata. Historię napisałem także na samym końcu zamiast na początku poradnika. Historia na końcu powoduje miłe wspomnienie po lekturze.
  3. trzymałem się swojego, indywidualnego stylu. W ten sposób tekst jest charakterystyczny – właściwy tylko mnie. W szczególności ma to znaczenie dla czytelników mojego bloga (blogów) – przechodząc z Pamiętnika Adwokata do bloga (albo odwrotnie) są oni w tym samym klimacie.

To tyle – nie w tym żadnej tajemnicy.

Dodam tylko, że komunikatywność oraz storytelling do podstawa w prawniczym blogu 🙂 A o szczegółach dowiesz się – nomen omen – z Pamiętnika Adwokata 😉

Powodzenia!

*****

Update: 28.04.2017

Jeśli mecenas Babicz mówi, że Pamiętnik Adwokata jest świetny, to coś w tym MUSI być:

HAHA 🙂 Nie zawsze blog prawniczy dotrze do miliona. Ale … czasem tak, a czasem nawet do znacznie większej liczby czytelników, potencjalnych klientów, klientów, itp. Od czego zależy taki zasięg? Sprawa jest dość złożona, ale podstawowy czynnik, to oczywiście liczebność grupy docelowej.

Jeśli w grupie docelowej Twojego bloga prawniczego jest 50 podmiotów, to siłą rzeczy do miliona nie dotrzesz. Ale jeśli Twój blog dotyka rozwodów, czy prawa spadkowego, to milion spokojnie przekroczysz. Oczywiście nie od razu, ale na przestrzeni jakiegoś okresu czasu.

Gdybyś chciał dotrzeć do takiej liczby osobiście – bez pomocy bloga – nie miałbyś raczej najmniejszych szans. Z blogiem jest to dość proste 🙂

Jeśli mnie znasz, to wiesz, że chcę odejść z tego świata mając poczucie, że moje istnienie miało jakikolwiek sens i było po prostu dobre. Być może wydaje Ci się to górnolotne, oklepane, trywialne, bez znaczenia. Z zewnątrz może tak to wygląda. Jednak w środku ma wiele sensu dla mnie osobiście. Jednak niech czyny, a nie słowa świadczą o mnie. Mam więc nadzieję, że moje dotychczasowe czyny właśnie dowodzą prawdziwości i głębi moich przemyśleń i wyborów.

Idąc tym tropem wszystko, czego w naszej prawniczej branży się podejmuję, ma na celu jakąś zmianę. Tak powstały prawnicze blogi i mam nadzieję, że teraz powstanie nowa jakość w zakresie usług księgowych dla kancelarii. 

Dlaczego nowa jakość?

Dlatego, że zorganizowałem je tak, aby maxymalnie obniżyć koszty takiej usługi dla początkujących kancelarii. Dla tych kancelarii, które na początku muszą walczyć o każdy kawałek rynku dla siebie. I często – niestety – przegrywają. Koszty obsługi księgowej są w tym momencie przeszkodą – wymagają pieniędzy, które znacznie korzystniej byłoby wydać na promocję i marketing (np. AdWords, czy lepszą stronę WWW). Aby szybciej odbić się od dna.

Z tego powodu stworzyłem zupełnie nową jakość w usługach księgowych. Coś, co pomoże Twojej kancelarii szybciej, sprawniej i bezpieczniej rozwijać się na konkurencyjnym rynku.

Wszystkie szczegóły zawarłem w krótkim PDF, który możesz pobrać TUTAJ. Szczerze Cię zachęcam – lektura materiału zajmie Ci niecałe 5 minut.

*****

Cóż … może być i tak, że nie musisz oszczędzać na obsłudze księgowej ani złotówki. Być może jesteś bogaty jak arabski szejk. To nic… bo za zaoszczędzone na obsłudze księgowej pieniądze możesz sobie kupić nową torebkę, nowe szpilki, albo nowy zegarek. Wybór należy do Ciebie 🙂

Żyj wiecznie i ciesz się życiem Przyjacielu! 🙂

 

Specjalizacja w blogu prawniczym

Rafał Chmielewski14 kwietnia 2017Komentarze (0)

Za każdym razem, kiedy zaczynamy współpracę z kolejną kancelarią i ustalamy szczegóły strategii jej bloga prawniczego, pojawiają się wątpliwości dotyczące zbyt wąskiej jego specjalizacji. W mojej opinii, ale popartej także doświadczeniem własnym oraz setką blogów, które wspieramy, blog prawniczy powinien mieć wąską specjalizację. Stoi z tym wiele argumentów, które dokładnie wymieniłem w Pamiętniku Adwokata na stronie 58.

Blog szeroki tematycznie nie ma sensu – to strata czasu, pieniędzy i energii.

Z jednej strony ma to znaczenie czysto biznesowe. Bo jeśli ktoś poszukuje w sieci wiedzy na temat np. sprzedaży udziałów w sp. z o.o. i trafi na taki blog – od razu wie, że nie musi szukać dłużej po sieci. Znalazł to, czego szukał. Zatrzymuje się na jakiś czas, czyta, wraca, komentuje, itp. W ten sposób wchodzi w interakcję z autorem bloga, poznaje go i nawiązuje relację. A stąd już jest tylko krok do pozyskania nowego klienta. Jeśli natomiast ta sama osoba przyjdzie do bloga dotyczącego prawa generalnie – to nie potraktuje takiej witryny poważnie. Może coś przeczyta, ale pójdzie dalej w poszukiwaniu czegoś innego.

Wąska specjalizacja ma również znaczenie czysto promocyjne. Mam na myśli to, że bardzo często bywa tak, że taki wąski blog zaczyna się lepiej pozycjonować i… dzięki temu ma więcej ruchu, niż blog ogólny. Chociaż, paradoksalnie, wydawać by się mogło, że powinno być odwrotnie. Prawda?

Mam dla Ciebie przykład jednego z naszych blogów. Nie zdradzę Ci którego dokładnie, ale to nie ma znaczenia. Ważniejsze jest to, co można wyciągnąć z tego przykładu dla siebie.

Otóż jeden z blogów, które wspieramy, od samego początku nie miał wąskiej specjalizacji. Tzn. ta specjalizacja była, bo bloga bez specjalizacji web.lex by nie zbudował, jednak nie była ona tak wąska, jaką rekomendowałem Autorowi bloga na samym początku powstawania tego narzędzia. Przez wiele miesięcy blog ten nie mógł się odbić od pewnej granicy – ilości odsłon – jak widzisz poniżej.

W pewnym momencie Autor tego bloga powiedział mi, że nie widzi sensu dalszego jego prowadzenia: “Blogi nie działają” – jak powiedział. Jedyne co mogłem zrobić, to przypomnieć mu naszą rozmowę sprzed kilku miesięcy, kiedy dokładnie wyraziłem swoją wątpliwość i przewidziałem bieg wydarzeń. Musiał przyznać mi rację i … postanowił “zaryzykować” zawężenie tematyki bloga. Bez zmiany tytułu – chodziło jedynie o skupienie się w treści bloga na pewnej bardzo, bardzo wąskiej tematyce.

Jaki był efekt? Blog wyraźnie się rozwinął, zaczął się lepiej pozycjonować, czytelnicy zaczęli wchodzić w interakcję z Autorem bloga. I stało się to w bardzo krótkim czasie. Zresztą zobacz statystyki tego bloga prawniczego:

Skąd taki efekt?

Chodzi tak naprawdę o zachowania czytelników. Jak już wspomniałem, jeśli oni widzą, że to jest witryna dla nich, to naturalnie ją przeglądają, zapamiętują, powracają do niej, czasem piszą komentarz. A te ludzkie zachowania bada i mierzy Google, i jeśli widzi, że blog cieszy się zainteresowaniem, po prostu pokazuje go wyżej w wynikach wyszukiwania. To proste. A większa ilość czytelników to większe możliwości biznesowe bloga.

A zatem nie bój się wąskiej specjalizacji 🙂

*****

O specjalizacji w blogu prawniczym pisałem wcześniej w moim starym blogu e-marketingowym TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ.

*****

UPDATE: 18.04.2017

Po publikacji tego postu na Facebooku pojawiły się takie komentarze:

 

*****

Blog prawniczy i jego ponadczasowość

Rafał Chmielewski10 kwietnia 20174 komentarze

W zeszłym miesiącu opowiadałem podczas konferencji Marketing Prawniczy 2.0 o tym, po co w kancelarii prawnej potrzebny jest blog prawniczy. Fragmentu mojego wystąpienia dotyczącego ponadczasowości tego narzędzia wysłuchasz poniżej. Całość, oraz pozostałe fragmenty będą niebawem dostępne na moim kanale na YouTube (możesz zasubskrybować przy tej okazji).

*****

Miło mi zakomunikować, że web.lex objął patronatem medialnym III Ogólnopolskie Studenckie Forum Podatkowe, które odbędzie się na Wydziale Prawa i Administracji UMK w dniu 8 kwietnia 2017 r.

Konferencja rozpocznie się o godzinie 9:00 w Audytorium D wykładem inauguracyjnym Pana Prof. dr hab. Bogumiła Brzezińskiego. Organizatorami wydarzenia są Studenckie Koło Naukowe Prawa Podatkowego działające przy katedrze Prawa Finansów Publicznych WPiA UMK, a także Fundacja Amicus Universitatis Nicolai Copernici. Patronat merytoryczny nad Konferencją zgodził się objąć Pan Prof. dr hab. Bogumił Brzeziński. Sponsorem wydarzenia jest Kancelaria Ostrowski i Wspólnicy. Inicjatywa została również objęta honorowym patronatem Dziekana Wydziału Prawa i Administracji UMK Pana Prof. dr hab. Zbigniewa Witkowskiego, Okręgowej Izby Radców Prawnych w Toruniu, Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Krajowej Izby Doradców Podatkowych oraz Ośrodka Studiów Fiskalnych. Patronat medialny nad Konferencją objęli oprócz web.lex: PRAWOS, studentprawa.pl, oraz PolskiPrawnik.pl.

Podczas konferencji poruszone zostaną bieżące kontrowersje oraz niszowe tematy między innymi z zakresu podatku dochodowego od osób fizycznych, prawnych a także podatku od towarów i usług. W trakcie wydarzenia nastąpi również ogłoszenie wyników konkursu na glosę do wyroku w sprawie podatkowej.

Wstęp na konferencję jest bezpłatny. Konferencja po pierwszym panelu będzie odbywać się jednocześnie w Sali Posiedzeń Rady Wydziału Prawa i Administracji UMK, Audytorium D oraz sali nr 109. W związku z tym, każdy z zainteresowanych wysłuchaniem prelekcji, będzie w stanie znaleźć najciekawszy temat podatkowy dla siebie. Wszelkie informacje umieszczane będę w wydarzeniu na Facebook’u oraz na stronie internetowej Koła:

W razie jakichkolwiek pytań, szanowni organizatorzy proszą o kontakt mailowy (studenckieforumpodatkowe@gmail.com), lub przez profil Studenckiego Koła Naukowego Prawa Podatkowego UMK na Facebook’u. Zgłaszanie uczestnictwa biernego możliwe jest poprzez formularz dostępny na stronie wydarzenia na Facebook’u do dnia 3 kwietnia 2017 r., jeśli ktoś z Państwa jest zainteresowany otrzymaniem certyfikatu poświadczającego uczestnictwo w Konferencji.

*****

Tematyka Konferencji jest mi szczególnie bliska – sam bowiem zaczynałem w 2008 roku swoją “przygodę z blogami prawniczymi” od bloga PodwójneOpodatkowanie.pl, siedząc za biurkiem w dziale podatkowym jednej z korporacji z kręgu BIG4. A wcześniej z wypiekami na twarzy słuchałem wykładów z prawa podatkowego prowadzonych przez prof. W. Modzelewskiego i panią prof. H. Litwińczuk na WPiA UW.

Trzymam mocno kciuki za sukces Konferencji! 🙂

Rozdaję Pamiętnik Adwokata

Rafał Chmielewski24 marca 201735 komentarzy

Jest 24 marca 2017 roku – godzina 11.55. Właśnie rozpocząłem swoje przemówienie podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej marketing_prawniczy 2.0

Zabawa polega na tym, że pierwsze 10 osób, które zostawią komentarz pod tym postem, otrzyma bezpłatnie Pamiętnik Adwokata z AUTOGRAFEM autora, czyli moim autografem 🙂

Zabawa kończy się z chwilą zakończenia mojego wystąpienia, czyli po 20 minutach, dokładnie o godz. 12.15.

Czas…. START! 🙂

 

Miło mi zakomunikować, że web.lex objął patronatem medialnym V Ogólnopolską Konferencję Naukową Prawa Małżeńskiego i Rodzinnego, pt.: „Miejsce prawa rodzinnego w systemie prawa”, która odbędzie się w dniu 26 kwietnia 2017 r. (środa) na Wydziale Prawa i Administracji UWM w Olsztynie.

Celem konferencji jest pomoc w sformułowaniu oceny obowiązującego prawa rodzinnego w różnych systemach prawnych, tak w prawie kanonicznym, jak i świeckim, w Polsce i w innych krajach europejskich, m.in. z zakresu prawa konstytucyjnego, cywilnego, administracyjnego, a także formułowanie postulatów de lege ferenda. Problematyka ta jest szczególnie pilna w sytuacji coraz mocniejszego wołania o bardziej prorodzinne prawodawstwo oraz właściwą politykę społeczną, gospodarczą i finansową. Tematykę można potraktować wielopłaszczyznowo.

Serdecznie zapraszam! 🙂

Link do wydarzenia na FB >>

Link do strony WWW >>

Po co Ci blog prawniczy w kancelarii

Rafał Chmielewski19 marca 2017Komentarze (0)

W najbliższy piątek, czyli 24 marca, podczas konferencji zorganizowanej przez Koło Naukowe Marketingu Prawniczego na Uniwersytecie M.K. w Toruniu, będę opowiadał o tym, po co w kancelarii jest blog prawniczy. Albo inaczej: do czego się on może przydać każdemu prawnikowi.

Obok mnie jako prelegenci udział wezmą prawnicy, z którymi web.lex od kilku lat już współpracuje: Katarzyna Przyborowska (Temida jest Kobietą), Aneta Sieradzka (Prawo w transplantacji) oraz Mikołaj Lech (Prawna ochrona znaków towarowych). Warto przyjść i warto posłuchać 🙂

Zresztą to nie jedyny mój występ w nadchodzących dniach… Za dwa tygodnie czeka mnie Law Summit w Warszawie, potem w kwietniu jeszcze raz Toruń – warsztaty z blogowania prawniczego organizowane przez ELSA…

Lubię wystąpienia publiczne, chociaż nie dają mi one efektów, jakich można by się spodziewać. Jednak traktuję je trochę tak, jak mój wkład w życie świata, swego rodzaju dziesięcinę. Poświęcam w ten sposób to, co jest najcenniejsze, czyli swój czas.

I rzecz będzie właśnie o tych komentarzach … w blogu prawniczym.

No więc … zawsze ten temat budzi wiele kontrowersji. Czy jestem na szkoleniu, czy na spotkaniu, wciąż słyszę:

A jak z tymi komentarzami, bo wiesz Rafał … nie chcę by mi ktoś w blogu zostawiał jakiś spam… ja jestem poważnym adwokatem i nie mogę sobie pozwolić na jakieś chamstwo w swoim blogu …

Oczywiście! Nikt nie chce i nie może!

Natomiast musisz wiedzieć, że masz zawsze pełną dowolność edycji zostawianych w Twoim blogu komentarzy. Możesz je wycinać w części, zmieniać, usuwać i zmieniać autora komentarza i możesz usuwać każdy komentarz w dowolnym momencie. Masz zatem 100% dowolność. 

Inna wątpliwość jaka się pojawia najczęściej, to czy można pozostawić komentarz nie opublikowany w systemie do momentu, aż Ty sam go zatwierdzisz. Oczywiście! Praktyka jest zazwyczaj taka: autorzy na początku blogowej przygody chcą wyłączyć komentarze i samemu potwierdzać ich publikację, ale po jakimś czasie zdają sobie sprawę z tego, że nie ma to większego sensu. A tylko przysparza to dodatkowej roboty. Zresztą zawsze masz podgląd tego, co dzieje się w komentarzach, gdyż system bloga powiadamia Cię o nowych komentarzach i ich treści. Jeśli uznasz, że jest nieodpowiednia i nie chcesz jej u siebie widzieć, możesz ją szybko usunąć.

A co ze spamem? Hmm…. to jest problem właśnie … w prawniczym blogu masz specjalny filtr, który wyłapuje niechciane wiadomości. Jednakże wyłapuje te, które tworzone są i rozsyłane przez roboty. Natomiast naturalnie nie wyłapuje spamu, który tworzony jest ręcznie. Np. przez pracownika jakiejś agencji, która w prawniczym blogu promuje swojego klienta w komentarzach tego bloga.

I w związku z tym, iż taki wytrwały “pracuś” musi wyprodukować setki spamerskich komentarzy, to z braku czasu zbytnio nie analizuje artykułu (dobrze jeśli w ogóle przeczyta jego tytuł), pod którym go zostawia i pisze jakieś farmazony w stylu: Świetny artykuł! Będę polecał. A jako autor tego komentarza widnieje nazwa firmy, na rzecz której pracuje. Nazwa “autora” takiego komentarza jest zazwyczaj podlinkowana do strony klienta agencji.

Taki “analogowy” spam trzeba po prostu usuwać ręcznie. Nie ma na to rady – dobrze, że nie ma go wiele. Chociaż, o dziwo, czasem treść takiego komentarza jest dość merytoryczna i można go nawet zostawić, ale wtedy koniecznie trzeba usunąć adres, do którego linkuje nazwa autora, żeby nikt sie na Twoich barkach nie promował.

Czy na komentarze trzeba odpowiadać? Wielu początkujących autorów blogów prawniczych nieco się waha przed ilością czekającej ich pracy. Spokojnie … komentarzy w prawniczych blogach wiele nie ma na szczęście. A odpowiadać koniecznie trzeba. Dlaczego? To jest już opowieść na inny post. 🙂 Natomiast pamiętaj, że nie możesz zwyczajnie olewać czytelników. Jeśli ktoś zostawia Ci wartościowy komentarz, to wcześniej poświęcił (Tobie) czas na przeczytanie i zrozumienie artykułu, pod którym komentarz zostawia, zrozumienie jak działa system komentowania, wypełnił te wszystkie potrzebne tabelki i napisał komentarz! To naprawdę jest sporo roboty, w szczególności w tych czasach, kiedy właśnie tego czasu wszystkim brakuje.

Dlatego na komentarze odpowiadać trzeba. Koniec – kropka.

A co zrobić, kiedy pytania mają wymiar tradycyjnej darmochy? O tym next time 🙂