Rafał Chmielewski

Jestem prawniczym blogerem od 2008 roku. Od 2009 roku prowadzę blog o e-marketingu prawniczym. Od tego czasu też kieruję web.lex - firmą konsultingową wdrażającą najlepsze na świecie blogi prawnicze w Polsce i za granicą.
[Więcej >>>]

Pamiętnik Adwokata Studenta Prawa

Rafał Chmielewski03 kwietnia 20164 komentarze

Zrzut ekranu 2016-04-03 o 21.52.31Przyznaję się bez bicia, że utknąłem na Zakończeniu. Nie dlatego, że nie wiem, co mam napisać, czy że mi się nie chce. O nie! 🙂

Dlatego, że musiałem się przygotować do jutrzejszego wystąpienia, o czym wspominałem Ci poprzednio. Więc … jutro będę opowiadał o Pamiętniku Adwokata podczas Dni Praktyk Prawniczych organizowanych przez Gdański oddział ELSA. A że szczerze nienawidzę wszelkich prezentacji, które są z reguły nudne i nic-nie-wnoszące, to gadam bez obrazków. Jurto też. Jedyny obrazek, jaki zobaczysz jutro, to ten, który być może sobie narysujesz 😉

Poczytaj o: Czego nie nauczą Cię na studiach prawniczych ani na aplikacji

A opowiadanie w ten sposób wymaga solidnego przygotowania. Muszę wiedzieć, co mam mówić i w jakiej kolejności. Muszę wiedzieć też, czego NIE mówić, aby nie popaść w przy nudnawy monolog, w wyniku którego nie zdążę opowiedzieć o najważniejszych rzeczach. Plan muszę znać na pamięć.

No ale ja nie o tym chciałem …

Przygotowując się do tego wykładu uświadomiłem sobie, że przecież w Poradniku Adwokata nie omówiłem bloga prawniczego w rękach studenta prawa, czy aplikanta prawniczego! Wspomniałem o prowadzeniu bloga w dużej kancelarii i kancelarii pojedynczego prawnika, ale nie studenta i aplikanta.

A przecież studenci również prowadzą swoje blogi prawnicze! Mało tego: w naszej Grupie są blogi prowadzone dziś przez adwokatów, czy radców prawnych, którzy zaczynali swoje przygody z blogiem będąc jeszcze aplikantami! Jest też jeden blog aplikanta, który zaczynał jego prowadzenie podczas piątego roku studiów. Znam kilka blogów amerykańskich studentów prawa [między innymi tenże].

A … jest wiele korzyści, które student studiów prawniczych, czy aplikant, mogą osiągnąć prowadząc swoje blogi. O tym właśnie opowiem jutro. I napiszę w Pamiętniku Adwokata.

4 kwietnia będę opowiadał o Pamiętniku Adwokata podczas Dni Praktyk Prawniczych organizowanych przez gdański oddział ELSA. Jeśli jesteś studentem i chcesz posłuchać – zapraszam! Przyjdź koniecznie! 🙂

Zapisy są TUTAJ >> 

A oto mapa myśli, czyli o czym będę przynudzał:

IMG_1866

 

Początek końca

Rafał Chmielewski24 marca 2016Komentarze (0)

No, to zacznijmy część historyczną:

Zrzut ekranu 2016-03-24 o 10.06.57

Zakończenie – START! :)

Rafał Chmielewski23 marca 20162 komentarze

Zrzut ekranu 2016-03-23 o 11.55.52

Tak więc powoli się zbliżam do zakończenia 🙂 I dobrze, bo 4 kwietnia występuję na konferencji organizowanej przez ELSA na UG i muszę mieć czas na przygotowanie…

*****

Co najlepiej promuje blog prawniczy

Rafał Chmielewski17 marca 2016Komentarze (0)

Linki.

Im jest ich więcej, tym więcej jest ruchu w blogu prawniczym. Oczywiste prawda?

Np. jeśli Twój blog dotyczy tematu rozwodów, to wystarczy zajrzeć na jakieś forum, gdzie poszukują pomocy osoby planujące takie wydarzenie w swoim życiu, i zostawić aktywny link do bloga. Przez ten link następnie przejdzie do Ciebie nie jedna osoba, ale niemal wszyscy, którzy to przeczytają.

A ile ich będzie?

Nie wiem. Kiedy aktywnie prowadziłem swój blog podatkowy [możesz kliknąć w obrazek]:

Zrzut ekranu 2016-03-17 o 08.43.23

… to jednocześnie na forach zostawiałem swoje wypowiedzi z linkami do bloga. Niektóre z tych miejsc do dziś kierują do mnie ludzi, czytelników, pt. klientów. A na przestrzeni lat są to grube setki osób. To one napędzają blog i pozwalają na uniezależnienie się od wyszukiwarek.

I wiesz co?

Byłoby fajnie, gdyby to dziś była prawda…

Bo to miało sens kiedyś, ale obecnie świat w sieci wygląda inaczej i dla promocji bloga prawniczego znaczenie ma co innego.

Właśnie o tym napisałem w Pamiętniku Adwokata, a jeśli chcesz się dowiedzieć, co najlepiej promuje blog prawniczy, to dowiesz się z VIP listy:

 

Zrzut ekranu 2016-06-28 o 13.14.55

Co robi Rafał Chmielewski

Rafał Chmielewski15 marca 201617 komentarzy

Haha 🙂 Jestem teraz w trasie – gnam do Zamościa, gdzie będę szkolił jedną z kancelarii prawnych w tym, jak prowadzić blog prawniczy. Akurat zatrzymałem się w najpopularniejszej sieciowej “restauracji” w tej części Wszechświata – mam bowiem jeszcze chwilę, aby zjeść “śniadanie” i zajrzeć do poczty.

W rzeczywistości dużo jeżdżę. W zeszły tygodniu byłem w Katowicach, nieco wcześniej w Krakowie, itd. Każdy mój wyjazd to kolejna kancelaria i kolejny autor bloga prawniczego, którzy dołączają do grona naszych Autorów, z zaszczytem wspieranych przez web.lex.

I kiedy o tym zacząłem pisać, przyszło mi na myśl, że być może chciałbyś więcej dowiedzieć się nie o tym, czym jest web.lex (to wie wiele osób, zresztą można zobaczyć stronę, czy zajrzeć na mojego bloga e-marketingowego), ale KIM JEST Rafał Chmielewski? Kim jest autor Pamiętnika Adwokata, który na pewno będzie kolejnym bestsellerem w OnePress?

Jeśli masz do mnie pytania o to, kim jestem, nawet osobiste, pisz śmiało w komentarzu! 🙂 Obiecuję, że odpowiem na każde 😉

Po co Ci w kancelarii blog prawniczy

Rafał Chmielewski11 marca 20169 komentarzy

Niedawno całkiem, na FB w jednej z prawniczych grup, rozgorzała dyskusja, w której poruszono między innymi tematykę bloga prawniczego. Jedni bronili go, jako narzędzia promocji:

“Blogi to dialog, rozpoczęcie dialogu. Ten kto podejmie dialog staje się naszym klientem.”

“Może faktycznie lepiej, z zachowaniem zdrowego rozsądku oczywiście, trochę ziarna zasiać, żeby potem było co zbierać, niż zabunkrować się, usiąść na tym swoim worku z ziarnem i czekać, aż je w całości jakieś mole zbożowe wchrzanią?”

“Blog edukuje i w ten sposób grono ludzi, którzy wiedzą, że potrzebują pomocy rozszerza się. Moim zdaniem blogerzy wpływają korzystnie na rozwój rynku i stymulują potrzeby klientów.”

“90% klientów w mojej firmie to klienci, którzy trafiają do mnie poprzez blog. Płacą, płacą dobrze. Dlatego, że blog przekonał ich, że warto mi zapłacić.”

“Ja wolę mieć klienta wyedukowanego, takiego, który wie po co przychodzi, ale mu się nie chce/nie umie/nie rozumie do końca jak zrobić to, o czym ja piszę – tylko, że wtedy gdy przychodzi do robienia to stawki są dziesięciokrotnie większe i współpraca dziesięciokrotnie przyjemniejsza.”

“Wy nie rozumiecie że opisanie na blogu jakiegoś orzeczenia, które jest dostępne w internecie nie jest pomocą prawną a artykułem i może wpłynąć pozytywnie na pozyskanie klienta przez osobę piszącą bloga.”

… inni wręcz przeciwnie

“Jeśli chodzi o blogi to wydaje mi się, że one są trochę podcinaniem gałęzi, na której się siedzi. Jest sporo fajnych blogów prawniczych i często są na nich porady, za które normalnie należałoby się wynagrodzenie.”

“Na szczęście nie mam czasu na pisanie blogów i wolę, żeby tak zostało.”

“Nie mówię, że odbierają pracę innym tylko, że rozdają za darmo wiedzę i przyzwyczajają ludzi, że porady prawne są darmowe.”

“Dla mnie to jest psucie rynku.”

Opinie pozytywne zostały napisane przez osoby, które blogi prawnicze prowadzą. Negatywne – przez te, które nie liznęły bloga jeszcze. W sumie to oczywiste, że jedni mają taką opinię, a drudzy inną.

Ja mam za sobą chyba już z dziesięć blogów. W tym trzy czysto prawnicze. A robię to dlatego, że one po prostu rozwijają biznes. W tym rzecz jasna kancelarię prawną.

Oczywiście jest tak, że nie każdy blog będzie działał identycznie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: ponieważ każdy z blogów dociera do innej grupy docelowej. Czyli po prostu do innych ludzi. Przecież kim innym jest przedsiębiorca, a kim innym rozwodnik, a jeszcze kim innym pracownik administracji samorządowej. Każda z tych osób zachowuje się inaczej … w różnych rolach społecznych. O czym mówię? Np. główna księgowa poleci prezesowi kontakt z kancelarią prawną, ale kiedy myśli o rozwodzie, to do głowy jej nie przyjdzie kontakt z prawnikiem. W każdej ze swoich ról podejmuje inne decyzje.

Dlatego blog prawniczy nie jest równy blogowi prawniczemu i trzeba doświadczenia i wyczucia, aby blog taki był zyskiem, a nie “podcinaniem gałęzi” i “psuciem rynku”. Nie można jednej miary przykładać do wszystkich takich narzędzi marketingowych. W marketingu zawsze dochodzi do styku z drugą stroną i to jej zachowania trzeba brać pod uwagę i je rozumieć. W szczególności w naszej branży, w której emocje są szczególnie istotne.

W wielu też przypadkach kancelarie prawne zakładają sobie blogi bez znajomości zasad ich prowadzenia i na tej podstawie wyciągają wnioski, że blog nie działa. A tymczasem tego rodzaju działanie to mniej więcej to, kiedy idziesz na spotkanie networkingowe, nie mając wiedzy i doświadczenia, co w jego trakcie robić. Bo nie wystarczy jedynie założyć blog i w nim pisać. To jest po prostu umiejętność jak każda inna.

Do tego mógłbym dodać wiele korzyści, które daje blog prawniczy w kancelarii, ale nie chcę tracić Twojego czasu. Jeśli Cię to interesuje, to opiszę to w Biuletynie. Pobierz fragment książki i zapisz się na Biuletyn:

Każda podróż zaczyna się od pierwszego korku. Ja ich zrobiłem już 30 tysięcy. 

Jako że pierwszy krok zrobiłem 5 stycznia, czyli 60 dni temu, wychodzi na to, że dziennie robię średnio 500 kroków (wyrazów).

Obecnie kończę rozdział VII – o komentarzach w blogu prawniczym i co z nimi zrobić. W rozdziale kolejnym napiszę o promocji bloga i … zostanie Zakończenie. A w nim będzie… inspirująca historia 🙂

 

Zrzut ekranu 2016-03-05 o 17.49.52

Uknułem intrygę w Pamiętniku Adwokata.

O co chodzi?

Nie powiem 🙂

Trzeba będzie kupić książkę!

Albo… wkupić się w łaski Autora tegoż dzieła.

🙂

Zostało mi 31 dni …

Rafał Chmielewski01 marca 20162 komentarze

31 dni do końca marca, ale i 31 dni, w ciągu których muszę oddać maszynopis do OnePress.

Na pewno będę o czasie, chyba że zdarzy się nieoczekiwany przypadek – np. wygram w Lotto 20 mln (jednak musiałbym najpierw zacząć grać ;-)) to wtedy będę miał problem z dotrzymaniem terminu.

Co zostało już napisane?

Najważniejsze rzeczy, czyli to, czym jest, a czym nie jest blog prawniczy. Opowiedziałem też o mitach związanych z tą formą marketingu. Omówiłem podstawy strategii oraz sposoby na wybór specjalizacji bloga. Potem wyjaśniłem, jaka jest podstawa działania bloga prawniczego, czyli temat Relacji – clou wszystkiego w Pamiętniku Adwokata. Obecnie opisuję to, jak prowadzić blog dzień po dniu i tydzień po tygodniu i rok po roku.

A co jeszcze przede mną?

Jeden cały rozdział poświęcę Storytellingowi w blogu prawniczym. Jest to na tyle istotna rzecz, że nie mogłem go wstawić do rozdziału o tym, jak pisać w blogu, chociaż w tym miejscu sztuka opowiadania historii by najlepiej pasowała.

Co jeszcze?

Przede wszystkim komentarze w blogu i reakcje na nie. Ponadto promocja bloga prawniczego. I w zasadzie to mógłby być koniec gdyby nie to, że na końcu obiecałem czytelnikom pewną historię.

Zatem już niewiele do końca. Potem tylko kontakty z wydawnictwem, a jeszcze później oczywista sława, splendor, czerwony dywan i kawior.

Zrzut ekranu 2016-03-01 o 22.26.56Zrzut ekranu 2016-03-01 o 22.20.22